01-11-2020, 11:20
14 października 2020
W śnie wystąpiła jakaś nauczycielka. Byłam niegrzeczna i kazano mi iść do dyrektora. Zaburzenia zachowania były nasilone. Dyrektorowi rozsypały się monety. Pozbierałam je. Weź na futro - powiedział, ale zamiast zatrzymać kasę dla siebie, umieściłam ją na jego płaszczu, który leżał w pobliżu. Pomyślałam, że można mnie posądzić o zespół Aspergera ze względu na trudności w interpretacji komunikatów werbalnych. Przecież on chciał, żeby kupiła sobie coś za to.
Miałam pracę zespołową z koleżanką. Na zajęcia należało przynieść zestaw klocków Lego, a ja nie wiedziałam o tym albo zapomniałam. Nie było mnie w szkole dwa tygodnie. Koleżanka była zła na mnie. Klocki się znalazły i ułożyłam z nich ścianę i parę innych rzeczy (fragment czerwonego samochodu).
Atmosfera w śnie była zła, pełna napięcia i wściekłości.
21 października 2020
Było trochę latania po pokoju, ale ze sztucznymi skrzydłami. Oprócz tego rozbieg na ścianie i próba backflipu. Ojciec nakupił w biedronce mnóstwo rzeczy, które matka określiłaby jako "galeria rzeczy niepotrzebnych". Wśród nich był kolorowy wielkanocny obrus z dziwnego tworzywa, foremki do ciast i sporo ręczników niskiej jakości, od których odpadały małe drobiny materiału. One potem zamieniły się w 27 pudełek chusteczek, na których napisano flamastrem nazwy kolorów. W realu kiedyś miałam taki kruszący się ręcznik plażowy. Współczułam sennej pralce.
Byłam zła, bo nie potrafiłam temu zapobiec. Nie upilnuję tego człowieka. A teraz znów jestem w fizykalu.
W śnie wystąpiła jakaś nauczycielka. Byłam niegrzeczna i kazano mi iść do dyrektora. Zaburzenia zachowania były nasilone. Dyrektorowi rozsypały się monety. Pozbierałam je. Weź na futro - powiedział, ale zamiast zatrzymać kasę dla siebie, umieściłam ją na jego płaszczu, który leżał w pobliżu. Pomyślałam, że można mnie posądzić o zespół Aspergera ze względu na trudności w interpretacji komunikatów werbalnych. Przecież on chciał, żeby kupiła sobie coś za to.
Miałam pracę zespołową z koleżanką. Na zajęcia należało przynieść zestaw klocków Lego, a ja nie wiedziałam o tym albo zapomniałam. Nie było mnie w szkole dwa tygodnie. Koleżanka była zła na mnie. Klocki się znalazły i ułożyłam z nich ścianę i parę innych rzeczy (fragment czerwonego samochodu).
Atmosfera w śnie była zła, pełna napięcia i wściekłości.
21 października 2020
Było trochę latania po pokoju, ale ze sztucznymi skrzydłami. Oprócz tego rozbieg na ścianie i próba backflipu. Ojciec nakupił w biedronce mnóstwo rzeczy, które matka określiłaby jako "galeria rzeczy niepotrzebnych". Wśród nich był kolorowy wielkanocny obrus z dziwnego tworzywa, foremki do ciast i sporo ręczników niskiej jakości, od których odpadały małe drobiny materiału. One potem zamieniły się w 27 pudełek chusteczek, na których napisano flamastrem nazwy kolorów. W realu kiedyś miałam taki kruszący się ręcznik plażowy. Współczułam sennej pralce.
Byłam zła, bo nie potrafiłam temu zapobiec. Nie upilnuję tego człowieka. A teraz znów jestem w fizykalu.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





