20-10-2020, 11:00
17 października 2020
Miałam sen o świadomym śnie, w sensie, że pojawiło się w nim takie pojęcie.
18 października 2020
Byłam w sklepie. Nabrałam mnóstwo słodyczy, m.in. marsów delight i m&m'sów. Patrzyłam na nie łakomie. Ojciec zapłacił za nie, ale przechwyciło je Biuro Rachunkowe Nr 84. Ci panowie byli mili, ale jacyś podejrzani... Nie chciałam płacić za słodkości jeszcze raz, pozbierałam je i po prostu wyniosłam ze sklepu.
Szłam ulicą z mamą. Niosłam różowe pudełko z dziewczęcą zabawką - głową do stylizacji.
19 października 2020
Z nudów zapisałam się do liceum wieczorowego w mojej dzielnicy. Zajęcia miały się odbywać od 14.00 do 20.00. Poszłam na rozpoczęcie roku. Usiadłam koło innych uczniów. Dostaliśmy jakieś formularze do wypełnienia, ja oczywiście zrobiłam to nieprawdlowo. Przekreśliłam to, co było źle, napisałam "przepraszam", czym rozwścieczyłam jeszcze bardziej stojącego nade mną mężczyznę z kadry, przekreśliłam potem to słowo i podpisałam się. Teraz już było ok, dokument został przyjęty.
Poszłam do łazienki dziewcząt, a potem chłopców. Jedna była zielona, a druga zielono-brązowa. Było też mniejsze pomieszczenie z pojedynczą toaletą.
Po szkole pojechałam z nową koleżanką autem. Zdziwiło mnie, że mam tak słabą kontrolę nad pojazdem siedząc na miejscu pasażera z tyłu. Wysiadłam na przystanku autobusowym. Potem tańczyłam na rurkach w autobusie. Dziewczynom ze szkoły spodobało się to i przyjęły mnie do szkolnego zespołu tanecznego "Pussycat Dolls". Podszedł do mnie jakiś chłopak. Słyszałam śpiew "Kumbaya baby". Bardzo mi się to podobało.
Miałam sen o świadomym śnie, w sensie, że pojawiło się w nim takie pojęcie.
18 października 2020
Byłam w sklepie. Nabrałam mnóstwo słodyczy, m.in. marsów delight i m&m'sów. Patrzyłam na nie łakomie. Ojciec zapłacił za nie, ale przechwyciło je Biuro Rachunkowe Nr 84. Ci panowie byli mili, ale jacyś podejrzani... Nie chciałam płacić za słodkości jeszcze raz, pozbierałam je i po prostu wyniosłam ze sklepu.
Szłam ulicą z mamą. Niosłam różowe pudełko z dziewczęcą zabawką - głową do stylizacji.
19 października 2020
Z nudów zapisałam się do liceum wieczorowego w mojej dzielnicy. Zajęcia miały się odbywać od 14.00 do 20.00. Poszłam na rozpoczęcie roku. Usiadłam koło innych uczniów. Dostaliśmy jakieś formularze do wypełnienia, ja oczywiście zrobiłam to nieprawdlowo. Przekreśliłam to, co było źle, napisałam "przepraszam", czym rozwścieczyłam jeszcze bardziej stojącego nade mną mężczyznę z kadry, przekreśliłam potem to słowo i podpisałam się. Teraz już było ok, dokument został przyjęty.
Poszłam do łazienki dziewcząt, a potem chłopców. Jedna była zielona, a druga zielono-brązowa. Było też mniejsze pomieszczenie z pojedynczą toaletą.
Po szkole pojechałam z nową koleżanką autem. Zdziwiło mnie, że mam tak słabą kontrolę nad pojazdem siedząc na miejscu pasażera z tyłu. Wysiadłam na przystanku autobusowym. Potem tańczyłam na rurkach w autobusie. Dziewczynom ze szkoły spodobało się to i przyjęły mnie do szkolnego zespołu tanecznego "Pussycat Dolls". Podszedł do mnie jakiś chłopak. Słyszałam śpiew "Kumbaya baby". Bardzo mi się to podobało.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





