08-10-2020, 23:56
Witam. Nie wiem co myśleć o moich snach. Kiedyś śniło mi się że ktoś ginie od porażenia prądem wiedziałam że to ktoś bardzo mi bliski. Tydzień później w ten sposób zginęła moja siostra w ten sam sposób i w tym samym miejscu w takiej samej sytuacji jak we śnie. Po pewnym czasie śniło mi się pole na którym szukałam kuzynki ciocia która chorowała mnie o to poprosiła mówiła mi we śnie że ona musi już odejść gdy naprawdę umierała ich sąsiedzi naprawdę szukali tej samej osoby bo nie mogli się dodzwonić. Po paru latach śniło mi się że mój tata stoi u mnie w mieszkaniu (za moimi oknami widać cmentarz) i pytam się go co tu robi a on mi odpowiada że tu są takie ładne widoki. Odrazu się przebudziłam i w tej samej chwili zadzwonił do mnie tata że zmarła jego żona (nie była to moja mama). 2 lata temu śnił mi się wypadek widziałam ciało przykryte czarnym workiem koło stacji paliw i obok był duży market czułam że to ktoś z rodziny że ktoś młody. Ten sen miałam prawie każdej nocy przez długi czas. Było tak jak we śnie mąż mojej siostry zaginol w wypadku miedzi stacja paliw a marketem. Teraz znów mam kolejny sen którego się boję.





