24-09-2020, 18:33
23 września 2020
Obudziłam się w środku nocy. Pomedytowałam godzinkę w całkowitej ciemności. Gdy zapadłam w sen, znalazłam się w tajnym miejscu, w którym udzielano nauk. Weszłam do sporej sali przez niskie drzwi, którymi siedmiolatek wlazłby bez problemu. Moja astralna forma była bardzo lekka. Mogłam bez trudu zarówno latać, jak i chodzić. Widziałam parę innych osób.
Co jakiś czas sen rozpływał się częściowo lub całkowicie w czerni. Było to przyjemne uczucie.
Znalazłam się w mieszkaniu. Z sedesu wypłynęły odchody. Wlano do niego gorącą wodę z prysznica, aby go przepchać. Uznałam, że to mistyczny symbol oczyszczenia, odblokowania energii.
Zajrzałam do lokalu przez otwarte okno. Byłam też na mieście. Przemieszczałam się we śnie jako pogrążony w cichej błogości nieporuszony świadek tego, co się wydarza.
24 września 2020
Miałam kolczyki w dziwnym miejscu, ale już zapomniałam gdzie. Ktoś ze mną gadał o przycinaniu brwi, powiedziałam, że nie potrzebuję.
Szykowałam prezenty dla nauczycieli. Pani od angielskiego miała dostać dwa żółte żele pod prysznic. Uznałam, że nie będę jej dawać kosmetyków do makijażu, bo jednocześnie jest Kalą, która pisała kiedyś na naszym oficjalnym diskordzie, więc ma ich dużo.
Poszłam z mamą do księdza. W przykościelnym budynku w jakiejś sali zbierano koce rozmaitej wielkości dla potrzebujących. Mamę zainteresował szary koc, który pasowałby do mojego pokoju, ale okazało się, że jest brzydki. Ksiądz nie chciał prezentu. Potem szukałam w sklepie słodyczy dla zakonnicy. Zastanawiałam się, czy dać komuś z nich 10 jaj za 21 zł.
Obudziłam się w środku nocy. Pomedytowałam godzinkę w całkowitej ciemności. Gdy zapadłam w sen, znalazłam się w tajnym miejscu, w którym udzielano nauk. Weszłam do sporej sali przez niskie drzwi, którymi siedmiolatek wlazłby bez problemu. Moja astralna forma była bardzo lekka. Mogłam bez trudu zarówno latać, jak i chodzić. Widziałam parę innych osób.
Co jakiś czas sen rozpływał się częściowo lub całkowicie w czerni. Było to przyjemne uczucie.
Znalazłam się w mieszkaniu. Z sedesu wypłynęły odchody. Wlano do niego gorącą wodę z prysznica, aby go przepchać. Uznałam, że to mistyczny symbol oczyszczenia, odblokowania energii.
Zajrzałam do lokalu przez otwarte okno. Byłam też na mieście. Przemieszczałam się we śnie jako pogrążony w cichej błogości nieporuszony świadek tego, co się wydarza.
24 września 2020
Miałam kolczyki w dziwnym miejscu, ale już zapomniałam gdzie. Ktoś ze mną gadał o przycinaniu brwi, powiedziałam, że nie potrzebuję.
Szykowałam prezenty dla nauczycieli. Pani od angielskiego miała dostać dwa żółte żele pod prysznic. Uznałam, że nie będę jej dawać kosmetyków do makijażu, bo jednocześnie jest Kalą, która pisała kiedyś na naszym oficjalnym diskordzie, więc ma ich dużo.
Poszłam z mamą do księdza. W przykościelnym budynku w jakiejś sali zbierano koce rozmaitej wielkości dla potrzebujących. Mamę zainteresował szary koc, który pasowałby do mojego pokoju, ale okazało się, że jest brzydki. Ksiądz nie chciał prezentu. Potem szukałam w sklepie słodyczy dla zakonnicy. Zastanawiałam się, czy dać komuś z nich 10 jaj za 21 zł.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





