13-09-2020, 13:59
13 Czerwca 2020
Poszedłem spać stosując pierwotnego SSILDA. Ustawiłem budzik pod WBTB ale ostatecznie obudziłem się godzinę wcześniej za sprawą alfa budzika. Następnie zapisałem sen i porobiłem jeszcze trochę SSILDA. Zasnąłem i obudziłem się jeszcze raz koło 7:00 zapisując słowa kluczowe kolejnych snów. Tym razem po prostu poszedłem spać bez żadnego SSILDA. Przysnily mi się że dwa sny po czym nastąpił świadomy. Będę próbować w dalszym ciągu tej techniki.
#Testowamie zmysłów na lotnisku.
.
Pojawiłem się wraz z moją ex obok kina. W momencie jak poszła kupić bilet do parkomatu , zajarzyłem że jest to sen.
Ruszyłem za nią ale jej nie znalazłem.
Straciłem na chwilę świadomosc
Tym razem pojawiłem się na lotnisku w jakimś miejscu z rzeczami zaginionymi bądź też w szatni.
To był taki szary korytarz w którym nie było ani bardzo ciemno ani jasno. W korytarzu znajdowały się buty, kurtki na wieszakach itd.
Na koncu korytarza były szklane drzwi prowadzące na parter.
Moja świadomość osiągnęła wtedy wysoki poziom. Hoć LD miałem stosunkowo dawno to byłem spokojny i opanowany. Miałem ochotę mrugać ale odrzuciłem ten pomysł mówiąc sobie w myślach.
"Nie musze mrugać to tylko takie wrażenie", "Moje fizyczne oczy są zamknięte" "nie musze mrugać"
Skoro to LD to co mógłbym zrobić hmm... Może coś przetestuję.
Ułożyłem się na kolanach. Wziąłem do ręki różowego buta i go powąchałem.
Jasmy gwint to sen a ja czuję smród przechodzonych skarpet!
Pomyślałem sobie że to co jeszcze zrobię będzie dziwne ale to tylko sen więc...
Polizałem ścianę.
Czułem językiem dotyk zarówno jak i posmak.
Później użyłem zmysłu słuchu i usłyszałem odgłosy masy ludzi z lotniska. Chciałem coś jeszcze wymyśleć ale jakiś otyły Janusz wparował mi do pomieszczenia krzycząc przy tym:
- CHODZ SZYBKO!!!
- POTRZEBUJEMY MASEŁKA
- NO CHODZ!! BŁAGAM!
Po czym wyszedł.
Pomyślałem sobie "What the fu*k" co to do cholery było..
Spokojnie wstałem a wszystko wokół mnie zaczęło stopniowo zanikać. Począwszy od drzwi, skończywszy na butach.
Nie uznaje tego LD za jakieś super ekscytujące. W momencie uświadomienia ani się nie bałem, ani też nie jarałem faktem że śnie.
Jestem zadowolony z faktu że nareszcie mi się znowu udało i wcale nie jestem rozczarowany ze sen był tak krótki. To wciąż dopiero początkowy etap mojej praktyki więc jest to całkiem normalny stan rzeczy.
Poszedłem spać stosując pierwotnego SSILDA. Ustawiłem budzik pod WBTB ale ostatecznie obudziłem się godzinę wcześniej za sprawą alfa budzika. Następnie zapisałem sen i porobiłem jeszcze trochę SSILDA. Zasnąłem i obudziłem się jeszcze raz koło 7:00 zapisując słowa kluczowe kolejnych snów. Tym razem po prostu poszedłem spać bez żadnego SSILDA. Przysnily mi się że dwa sny po czym nastąpił świadomy. Będę próbować w dalszym ciągu tej techniki.
#Testowamie zmysłów na lotnisku.
.
Pojawiłem się wraz z moją ex obok kina. W momencie jak poszła kupić bilet do parkomatu , zajarzyłem że jest to sen.
Ruszyłem za nią ale jej nie znalazłem.
Straciłem na chwilę świadomosc
Tym razem pojawiłem się na lotnisku w jakimś miejscu z rzeczami zaginionymi bądź też w szatni.
To był taki szary korytarz w którym nie było ani bardzo ciemno ani jasno. W korytarzu znajdowały się buty, kurtki na wieszakach itd.
Na koncu korytarza były szklane drzwi prowadzące na parter.
Moja świadomość osiągnęła wtedy wysoki poziom. Hoć LD miałem stosunkowo dawno to byłem spokojny i opanowany. Miałem ochotę mrugać ale odrzuciłem ten pomysł mówiąc sobie w myślach.
"Nie musze mrugać to tylko takie wrażenie", "Moje fizyczne oczy są zamknięte" "nie musze mrugać"
Skoro to LD to co mógłbym zrobić hmm... Może coś przetestuję.
Ułożyłem się na kolanach. Wziąłem do ręki różowego buta i go powąchałem.
Jasmy gwint to sen a ja czuję smród przechodzonych skarpet!
Pomyślałem sobie że to co jeszcze zrobię będzie dziwne ale to tylko sen więc...
Polizałem ścianę.
Czułem językiem dotyk zarówno jak i posmak.
Później użyłem zmysłu słuchu i usłyszałem odgłosy masy ludzi z lotniska. Chciałem coś jeszcze wymyśleć ale jakiś otyły Janusz wparował mi do pomieszczenia krzycząc przy tym:
- CHODZ SZYBKO!!!
- POTRZEBUJEMY MASEŁKA
- NO CHODZ!! BŁAGAM!
Po czym wyszedł.
Pomyślałem sobie "What the fu*k" co to do cholery było..
Spokojnie wstałem a wszystko wokół mnie zaczęło stopniowo zanikać. Począwszy od drzwi, skończywszy na butach.
Nie uznaje tego LD za jakieś super ekscytujące. W momencie uświadomienia ani się nie bałem, ani też nie jarałem faktem że śnie.
Jestem zadowolony z faktu że nareszcie mi się znowu udało i wcale nie jestem rozczarowany ze sen był tak krótki. To wciąż dopiero początkowy etap mojej praktyki więc jest to całkiem normalny stan rzeczy.
Uwielbiam śnić o kosmosie i wszystkim co z nim związane. Kocham być świadomym podczas snu i wierze że zostanę w tym dobry.





