10-09-2020, 11:48
10 września 2020
Byłam na basenie. Na sali ze zbiornikiem wodnym trzymaliśmy swoje rzeczy na ławkach. Można było przebrać się w toalecie, tylko trzeba było uważać na chłopaków. Koleżanka z podstawówki miała skoczyć do wody, ale zrobiła piękny backflip pozostając na brzegu. Wykonała sztuczkę ponownie, ale tym razem wylądowała na głowie, gdyż za bardzo gapiłam się na nią. Widziałam też kolegów z gimnazjum.
Próbowałam się przygotować do wejścia do wody. Moje klapki gdzieś się zapodziały, ale odnalazłam je. Były różowe. Stwierdziłam, że muszę zażyć lek przeciwgrzybiczy aplikowany w intymne miejsce. W śnie znałam jego nazwę, teraz już jej nie pamiętam. Potem się ocknęłam, że nie mam tampona, a jest mi potrzebny, więc do wody nie wejdę.
W kolejnym śnie znalazłam się na powietrzu. Przyciągnęły mnie różnobarwne tkaniny na indyjskim straganie. Handlarka przepędziła mnie, bo tylko oglądałam, a nic nie kupowałam, nagadała mi. Było mi przykro. Uważałam, że zostałam źle potraktowana.
Z dawną klasą ze szkoły podstawowej poszliśmy do kina. Czekaliśmy na film o Śri Ramanie. W holu przed salą kinową rozdawano darmowe gadżety, T-shirty białe z napisami, m.in. z nazwą ukochanej świętej góry Mistrza. Jakaś dziewczyna miała rozmiarówkę. Wynikało z niej, że przy wadze powyżej 50 kg zalecany jest rozmiar XL, niezależnie od tego, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną. Koleżanka od backflipa nie mieściła się w L, cycki jej sporo urosły od czasu ukończenia szkoły, ale ja stwierdziłam, że zaryzykuję, jestem przecież od niej wyższa i u mnie kilogramy inaczej się rozkładają.
Na mojej koszulce był też napis "I am I". Stwierdziłam, że domaluję później do niego serduszka.
Nie doczekałam się rozpoczęcia projekcji dzieła sztuki filmowej, ponieważ się obudziłam. Miałam wrażenie, że sen trwał bardzo długo. Był wyrazisty. Ciężko mi było dojść do siebie po nim, byłam bardzo poruszona emocjonalnie.
W kolejnym śnie trafiłam do pomieszczenia z mnóstwem klocków Lego. Mogłam tam znaleźć wszystkie brakujące części, za którymi tęskniłam (koty, pizze, serduszko kryształowe różowe). Na wielu elementach (tam gdzie było to możliwe) pod spodem znajdował się napis "nie do sprzedaży" czy coś w tym stylu. Miałam ochotę je ukraść, ale nie zrobiłam tego, ponieważ nie chciałam, żeby czegoś brakowało w tutejszych zestawach.
Byłam na basenie. Na sali ze zbiornikiem wodnym trzymaliśmy swoje rzeczy na ławkach. Można było przebrać się w toalecie, tylko trzeba było uważać na chłopaków. Koleżanka z podstawówki miała skoczyć do wody, ale zrobiła piękny backflip pozostając na brzegu. Wykonała sztuczkę ponownie, ale tym razem wylądowała na głowie, gdyż za bardzo gapiłam się na nią. Widziałam też kolegów z gimnazjum.
Próbowałam się przygotować do wejścia do wody. Moje klapki gdzieś się zapodziały, ale odnalazłam je. Były różowe. Stwierdziłam, że muszę zażyć lek przeciwgrzybiczy aplikowany w intymne miejsce. W śnie znałam jego nazwę, teraz już jej nie pamiętam. Potem się ocknęłam, że nie mam tampona, a jest mi potrzebny, więc do wody nie wejdę.
W kolejnym śnie znalazłam się na powietrzu. Przyciągnęły mnie różnobarwne tkaniny na indyjskim straganie. Handlarka przepędziła mnie, bo tylko oglądałam, a nic nie kupowałam, nagadała mi. Było mi przykro. Uważałam, że zostałam źle potraktowana.
Z dawną klasą ze szkoły podstawowej poszliśmy do kina. Czekaliśmy na film o Śri Ramanie. W holu przed salą kinową rozdawano darmowe gadżety, T-shirty białe z napisami, m.in. z nazwą ukochanej świętej góry Mistrza. Jakaś dziewczyna miała rozmiarówkę. Wynikało z niej, że przy wadze powyżej 50 kg zalecany jest rozmiar XL, niezależnie od tego, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną. Koleżanka od backflipa nie mieściła się w L, cycki jej sporo urosły od czasu ukończenia szkoły, ale ja stwierdziłam, że zaryzykuję, jestem przecież od niej wyższa i u mnie kilogramy inaczej się rozkładają.
Na mojej koszulce był też napis "I am I". Stwierdziłam, że domaluję później do niego serduszka.
Nie doczekałam się rozpoczęcia projekcji dzieła sztuki filmowej, ponieważ się obudziłam. Miałam wrażenie, że sen trwał bardzo długo. Był wyrazisty. Ciężko mi było dojść do siebie po nim, byłam bardzo poruszona emocjonalnie.
W kolejnym śnie trafiłam do pomieszczenia z mnóstwem klocków Lego. Mogłam tam znaleźć wszystkie brakujące części, za którymi tęskniłam (koty, pizze, serduszko kryształowe różowe). Na wielu elementach (tam gdzie było to możliwe) pod spodem znajdował się napis "nie do sprzedaży" czy coś w tym stylu. Miałam ochotę je ukraść, ale nie zrobiłam tego, ponieważ nie chciałam, żeby czegoś brakowało w tutejszych zestawach.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





