08-09-2020, 11:34
6 września 2020
Byłam u babci, śniłam o pudełku czekoladek. Niezjedzone wzięłam ze sobą w mniejszym opakowaniu.
W kolejnym śnie karmiłam słonia fistaszkami. Nie wiedziałam, kiedy przestać. Z oddali usłyszałam męski głos. Poradził, aby podać zwierzęciu miskę wody. Bałam się, że ktoś mnie rozpozna. W pewnym momencie słoń zrobił się wielkości kota.
8 września 2020
Koło szóstej udało mi się wylecieć z ciała. Zastosowałam tradycyjny sposób - leżenie na pleckach, odczuwanie ciężaru własnego ciała i czekanie. Koleżanka z podstawówki pomogła mi rozhuśtać ciało subtelne i w końcu oderwało się od fizycznego. Na początku czułam, że mam zamknięte oczy, ale nie próbowałam ich otwierać. Wizja nagle się pojawiła, kiedy już się przemieszczałam lotnie. Miałam dobrą świadomość swojej formy, podobało mi się to. Czułam się w niej komfortowo.
Otworzyłam drzwi od balkonu, by nie musieć przez nie przenikać i zleciałam na dół. Wiele wizualnych szczegółów nie zgadzało się z realem.
Przez dziwny wąski otwór w podwójnych drzwiach dostałam się do mojego mieszkania. Za mną wszedł astralny mechanik-konserwator. Powiedział, że musi jeszcze iść do hotelu Consolas. Był sporo starszy i wyglądał trochę jak mój ojciec, ale potem zaczął przypominać mojego duchowego mentora.
Weszliśmy głębiej do kuchni. Niemo błagałam o seks. Rozebrałam się i zaczęłam dobierać się do jego spodni. Był skrępowany, ale w końcu się zgodził. Założył białą prezerwatywę, a ja przyjęłam w siebie... jego stopę.
Wróciłam przed siódmą. Po przebudzeniu w gaciach nie było sucho.
Pamiętam jeszcze ze snu, że jedna baba na stoisku mięsnym gadała do drugiej zaniepokojona, że to podejrzane. Już trzeci raz przechodziłam koło nich trzymając mamę za rękę, trzeba wezwać ochronę!
Pamiętam jeszcze scenę w pizzerii. Na ladzie zobaczyłam paragon niefiskalny porzucony przez kelnera omyłkowo. Było na nim 230 ml wódki i 2 różne pizze, a ja zamawiałam tylko jedną. O co tu chodzi, co się tutaj dzieje??? Trzeba to wyjaśnić.
Mama dała mi jakieś zadanie matematyczne na czas. Trzeba było zsumować jakieś liczby z dużą ilością cyfr po przecinku i podać szacunkową wartość jak najszybciej, a ja chciałam to zrobić jak najdokładniej i nie zdążyłam udzielić odpowiedzi. Załamałam się.
Byłam u babci, śniłam o pudełku czekoladek. Niezjedzone wzięłam ze sobą w mniejszym opakowaniu.
W kolejnym śnie karmiłam słonia fistaszkami. Nie wiedziałam, kiedy przestać. Z oddali usłyszałam męski głos. Poradził, aby podać zwierzęciu miskę wody. Bałam się, że ktoś mnie rozpozna. W pewnym momencie słoń zrobił się wielkości kota.
8 września 2020
Koło szóstej udało mi się wylecieć z ciała. Zastosowałam tradycyjny sposób - leżenie na pleckach, odczuwanie ciężaru własnego ciała i czekanie. Koleżanka z podstawówki pomogła mi rozhuśtać ciało subtelne i w końcu oderwało się od fizycznego. Na początku czułam, że mam zamknięte oczy, ale nie próbowałam ich otwierać. Wizja nagle się pojawiła, kiedy już się przemieszczałam lotnie. Miałam dobrą świadomość swojej formy, podobało mi się to. Czułam się w niej komfortowo.
Otworzyłam drzwi od balkonu, by nie musieć przez nie przenikać i zleciałam na dół. Wiele wizualnych szczegółów nie zgadzało się z realem.
Przez dziwny wąski otwór w podwójnych drzwiach dostałam się do mojego mieszkania. Za mną wszedł astralny mechanik-konserwator. Powiedział, że musi jeszcze iść do hotelu Consolas. Był sporo starszy i wyglądał trochę jak mój ojciec, ale potem zaczął przypominać mojego duchowego mentora.
Weszliśmy głębiej do kuchni. Niemo błagałam o seks. Rozebrałam się i zaczęłam dobierać się do jego spodni. Był skrępowany, ale w końcu się zgodził. Założył białą prezerwatywę, a ja przyjęłam w siebie... jego stopę.
Wróciłam przed siódmą. Po przebudzeniu w gaciach nie było sucho.
Pamiętam jeszcze ze snu, że jedna baba na stoisku mięsnym gadała do drugiej zaniepokojona, że to podejrzane. Już trzeci raz przechodziłam koło nich trzymając mamę za rękę, trzeba wezwać ochronę!
Pamiętam jeszcze scenę w pizzerii. Na ladzie zobaczyłam paragon niefiskalny porzucony przez kelnera omyłkowo. Było na nim 230 ml wódki i 2 różne pizze, a ja zamawiałam tylko jedną. O co tu chodzi, co się tutaj dzieje??? Trzeba to wyjaśnić.
Mama dała mi jakieś zadanie matematyczne na czas. Trzeba było zsumować jakieś liczby z dużą ilością cyfr po przecinku i podać szacunkową wartość jak najszybciej, a ja chciałam to zrobić jak najdokładniej i nie zdążyłam udzielić odpowiedzi. Załamałam się.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





