05-09-2020, 10:55
4 września 2020
Śniłam o pracy z ciałem. Miałam ćwiczenia z elastyczną gumową taśmą. Dużo kołysania ciałem. Bardzo mi się to podobało. Potem poszłam z rodzicami na miasto. Znaleźliśmy się w sporym opuszczonym, zaniedbanym pomieszczeniu wyłożonym kafelkami. W pozostałej części budynku mieściła się Biedronka. Weszłam do wanny i ubłociłam ją stopami. Potem przechodziliśmy koło ashramu Mooji'ego. Na wejściu był sklep z ubraniami, które były dozwolone na tamtym terenie. Chciałam tam iść, ale byłam z mamą i nie mogłam się jej do tego przyznać. Poszłyśmy do innego stoiska z odzieżą. Mama szukała sukienki dla mnie, ale jak wzięła do ręki, to okazało się, że to coś męskiego.
Po obudzeniu zauważyłam przyjemną wibrację w stopach. Miałam wrażenie, że zaraz wyjdę z siebie, ale nie udało mi się, na razie czuję się za mało bezpiecznie, by to zrobić.
Czułam się megawyciszona po tym śnie.
5 września 2020
Śniło mi się pójście do sklepu po chleb, którego nie kupiłam w realu. Na półce za szkłem widziałam dwie połówki bochenka. Zastanawiałam się, czy kupić obie, czy tylko jedną. Oferowano również ozdobę w kształcie śnieżynki, nieco większą od dłoni - miała umacniać miłość pomiędzy Oskarkiem a jego partnerką.
Oglądałam ciasteczka o masie 28 g w kolorowych opakowaniach - 3 dowolne można było nabyć za 7 złotych. Zastanawiałam się, czy to się opłaca, próbowałam obliczyć cenę za kilogram.
Smaki były miodowe, czekoladowe i herbatnikowe klasyczne. W końcu odłożyłam, układając starannie. Mama skarciła mnie głosowo, mówiąc, że tyle osób macało to przede mną, a teraz jeszcze ja. Nie powinnam tak wszystkiego dotykać, jeśli nie jestem na sto procent pewna zakupu. Miałam gdzieś pójść i zobaczyć przez szybę, czy jest kapusta. Ktoś położył loda na ladę, bałam się, że zostanie potraktowany jako moje zakupy i będę musiała za niego zapłacić. Sporo treści zapomniałam z tego snu.
Śniłam o pracy z ciałem. Miałam ćwiczenia z elastyczną gumową taśmą. Dużo kołysania ciałem. Bardzo mi się to podobało. Potem poszłam z rodzicami na miasto. Znaleźliśmy się w sporym opuszczonym, zaniedbanym pomieszczeniu wyłożonym kafelkami. W pozostałej części budynku mieściła się Biedronka. Weszłam do wanny i ubłociłam ją stopami. Potem przechodziliśmy koło ashramu Mooji'ego. Na wejściu był sklep z ubraniami, które były dozwolone na tamtym terenie. Chciałam tam iść, ale byłam z mamą i nie mogłam się jej do tego przyznać. Poszłyśmy do innego stoiska z odzieżą. Mama szukała sukienki dla mnie, ale jak wzięła do ręki, to okazało się, że to coś męskiego.
Po obudzeniu zauważyłam przyjemną wibrację w stopach. Miałam wrażenie, że zaraz wyjdę z siebie, ale nie udało mi się, na razie czuję się za mało bezpiecznie, by to zrobić.
Czułam się megawyciszona po tym śnie.
5 września 2020
Śniło mi się pójście do sklepu po chleb, którego nie kupiłam w realu. Na półce za szkłem widziałam dwie połówki bochenka. Zastanawiałam się, czy kupić obie, czy tylko jedną. Oferowano również ozdobę w kształcie śnieżynki, nieco większą od dłoni - miała umacniać miłość pomiędzy Oskarkiem a jego partnerką.
Oglądałam ciasteczka o masie 28 g w kolorowych opakowaniach - 3 dowolne można było nabyć za 7 złotych. Zastanawiałam się, czy to się opłaca, próbowałam obliczyć cenę za kilogram.
Smaki były miodowe, czekoladowe i herbatnikowe klasyczne. W końcu odłożyłam, układając starannie. Mama skarciła mnie głosowo, mówiąc, że tyle osób macało to przede mną, a teraz jeszcze ja. Nie powinnam tak wszystkiego dotykać, jeśli nie jestem na sto procent pewna zakupu. Miałam gdzieś pójść i zobaczyć przez szybę, czy jest kapusta. Ktoś położył loda na ladę, bałam się, że zostanie potraktowany jako moje zakupy i będę musiała za niego zapłacić. Sporo treści zapomniałam z tego snu.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





