02-09-2020, 08:42
Czesc, chcialbym w koncu móc spać i budzić się normalnie, najlepiej w ogóle nie mieć snów. Miewałem często świadome sny bez próbowania, po prostu przychodziło mi to samo. Było to spoko, bo najczęściej robiłem w nich co chciałem i miałem nad nimi kontrolę, czasem mniejszą czasem większą, zdarzały się też niemiłe epizody. Ostatnio najczęściej mam złe sny i dłużą się one, mam wrażenie jakby były nienaturalnie długą katorgą mimo że budzę się po kilku godzinach. Jest tak, że wiem że to sen, ale jak próbuje robić coś po swojemu to nic to nie daje. Wczoraj śniło mi się że po prostu coś mnie przyciąga, lece w nieznane i wiem że to sen, więc próbuje być zrelaksowany aczkolwiek i tak coś mi sprawia mega niepokój. Z tego co pamiętam raz miałem piękny sen też z takim lataniem, ale wtedy wszystko zdawało się być kolorowe a odczucia miałem "boskie" w znaczeniu spokoju umysłu i takiej jakby miłości związanej z życiem. Tak to miewam tylko mroczne sny, a przynajmniej one mi zapadają w pamięć i zdają się być strasznie długie. Zdrowo się odżywiam, ćwiczę, mam bardzo dobre ciśnienie na codzień (mierze rano i wieczorem), robię progress w sporcie itd. Pisze to, bo wiem że zła dieta i ogólnie zaniedbywanie siebie też mogłoby mieć wpływ na złe sny. Co do stresu i tak dalej to pewnie tak jak każdy jakieś tam codzienne zwykłe głupoty, ale wiadomo nie jestem jakimś weteranem wojennym żeby przeżywać i mieć prawdziwe powody do stresu, wiec też powiedziałbym że nie mam podwyższonego stresu.
Jakieś porady? Jak zamienić mroczny sen w kontrole go czy coś? Miewałem też paraliże senne, ale wiem że to coś innego niż świadomy sen wiec to już pomine.
Jakieś porady? Jak zamienić mroczny sen w kontrole go czy coś? Miewałem też paraliże senne, ale wiem że to coś innego niż świadomy sen wiec to już pomine.





