26-08-2020, 18:15
26 sierpnia 2020
Przed zaśnięciem rozmyślałam o tym, jaką ciało jest dla mnie udręką. Zażyczyłam sobie, aby pochowano mnie w różowej trumnie, a jeśli to niemożliwe, to żeby chociaż miała różowe obicie w środku. Chciałam, aby włożono mi do niej kulki gejszy oraz 1 egzemplarz "Wniknięcia w Jaźń".
W śnie znalazłam się na dworcu w mojej miejscowości. Była już 8.17, a ja miałam na ósmą i nie przyjechało to, co chciałam. Na peron pierwszy przybył szaroniebieskawy pociąg InterCity, a na drugi - zwykły zielony, ale także przyspieszony. W końcu wsiadłam do niego, kierownik mnie wpuścił. Przeskoczyłam przez tory, miałam kłopoty z wdrapaniem się i wejściem przez drzwi. Od razu podeszłam do blaszanej umywalki, aby spłukać pianę z włosów. Na stacji były jeszcze trzy dziewczyny z takim problemem.
Do InterCity wsiadła zorganizowana grupa dzieci wraz z opiekunem. Nie odpowiadała mi trasa, mimo, że honorowano bilety. Mój pociąg pominął tylko jedną stację, pojechałam trochę za daleko, ale było mi wygodniej cofnąć się. Dotarłam do szkoły przed dziewiątą. Opuściłam tylko jedną lekcję. Odetchnęłam z ulgą.
W sali lekcyjnej młodzież siedziała w ławkach. Natrafiłam na kartkę A4 rozszarpaną na strzępy. Był to liścik o wulgarnej treści.
Spotkałam panią od polskiego z gimnazjum i koleżankę z liceum. Przerwała mi moje zajęcie twierdząc, że chce mi coś pokazać. Poszłam za nią. Jej towarzyszka odpakowywała właśnie nowiutki cienki koc w cętki, myślałam, że to dla mnie. Koleżanka natomiast trzymała na kolanach jakieś kosmetyki typu podkład i testowała je. Byłam rozczarowana, gdy okazało się, że zwabiła mnie tu tylko po to, by oznajmić, że powstał zegarek, który zachowuje się, jakby miał autyzm. Stałam przez dłuższą chwilę w milczeniu, nie bardzo wiedząc, jak zareagować na tę rewelację. Gdy nic sensownego nie przyszło mi do głowy, w końcu odeszłam stamtąd.
Powiedziałam komuś, że już myłam włosy, ale okazało się, że to niemożliwe, chyba mi się śniło. Nie zdawałam sobie sprawy, że nadal jestem w śnie.
Przed zaśnięciem rozmyślałam o tym, jaką ciało jest dla mnie udręką. Zażyczyłam sobie, aby pochowano mnie w różowej trumnie, a jeśli to niemożliwe, to żeby chociaż miała różowe obicie w środku. Chciałam, aby włożono mi do niej kulki gejszy oraz 1 egzemplarz "Wniknięcia w Jaźń".
W śnie znalazłam się na dworcu w mojej miejscowości. Była już 8.17, a ja miałam na ósmą i nie przyjechało to, co chciałam. Na peron pierwszy przybył szaroniebieskawy pociąg InterCity, a na drugi - zwykły zielony, ale także przyspieszony. W końcu wsiadłam do niego, kierownik mnie wpuścił. Przeskoczyłam przez tory, miałam kłopoty z wdrapaniem się i wejściem przez drzwi. Od razu podeszłam do blaszanej umywalki, aby spłukać pianę z włosów. Na stacji były jeszcze trzy dziewczyny z takim problemem.
Do InterCity wsiadła zorganizowana grupa dzieci wraz z opiekunem. Nie odpowiadała mi trasa, mimo, że honorowano bilety. Mój pociąg pominął tylko jedną stację, pojechałam trochę za daleko, ale było mi wygodniej cofnąć się. Dotarłam do szkoły przed dziewiątą. Opuściłam tylko jedną lekcję. Odetchnęłam z ulgą.
W sali lekcyjnej młodzież siedziała w ławkach. Natrafiłam na kartkę A4 rozszarpaną na strzępy. Był to liścik o wulgarnej treści.
Spotkałam panią od polskiego z gimnazjum i koleżankę z liceum. Przerwała mi moje zajęcie twierdząc, że chce mi coś pokazać. Poszłam za nią. Jej towarzyszka odpakowywała właśnie nowiutki cienki koc w cętki, myślałam, że to dla mnie. Koleżanka natomiast trzymała na kolanach jakieś kosmetyki typu podkład i testowała je. Byłam rozczarowana, gdy okazało się, że zwabiła mnie tu tylko po to, by oznajmić, że powstał zegarek, który zachowuje się, jakby miał autyzm. Stałam przez dłuższą chwilę w milczeniu, nie bardzo wiedząc, jak zareagować na tę rewelację. Gdy nic sensownego nie przyszło mi do głowy, w końcu odeszłam stamtąd.
Powiedziałam komuś, że już myłam włosy, ale okazało się, że to niemożliwe, chyba mi się śniło. Nie zdawałam sobie sprawy, że nadal jestem w śnie.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





