20-08-2020, 10:13
20/08/2020
Dzień wcześniej miałam bardzo luźny dzień. Obudziłam się o 13 i do godziny 17 nie zrobiłam właściwie nic oprócz tego, że spisałam zaległe sny.
O 17 postanowiłam wyjść na spacer i zastosować technikę ADA. Wiele razy sprawdzałam rzeczywistość. Myślałam o bardzo klarownym, przejrzystym, długim i wspaniałym świadomym śnie, jaki mogę przeżyć tej nocy. Chciałam udoskonalić wykonywanie WILDa o parę drobnych, aczkolwiek ważnych aspektów takich jak: krótszy czas rozbudzania się, żadnego wstawania z łóżka i robienia gwałtownych ruchów.
O 4.25 obudziłam się do WBTB i niestety stety położyłam się spowrotem. Przysnęło mi się do 4.50, ale w tym czasie przyśnił mi się sen.
s e n 4 8
Spotkałam go!
Leżałam sobie na podlodze u siebie w pokoju pod kołdrą. Było już późno, oglądałam na telefonie jakiś film, gdzie Ed Sheeran wpłaca datki na zwierzęta, spotykając po drodze ludzi.
Szedł dalej, a ja usłyszałam w pokoju czyjeś kroki i nagle ktoś popukał mnie po ramieniu. Wstałam. Stał przede mną Ed Sheeran.
Mówił coś do mnie, był bardzo miły, zachowywał się jak typowy Anglik. Chciałam coś powiedzieć, ale bałam się, że wyśmieje mój angielski. Przytulił mnie. Zrobił to mocno, z ogromnym zaangażowaniem. Cyknęliśmy wspólną fotkę i poszedł. Bałam się go poprosić o autograf, zapomniałam jak to powiedzieć.
Poszłam do salonu i chwaliłam się całej rodzinie, kogo spotkałam, nie chcieli mi w to uwierzyć, więc pokazałam zdjęcie. Byłam szczęśliwa.
Rozmawiałam o tym z babcią. Powiedziałam, że jak to tylko sen, to chyba się pogrąże w rozpaczy. Odpowiedziała, że gdyby to był sen, to już dawno bym się obudziła.
Potem podrabiałam podpis rudego, żeby mieć. Zastanawiałam się, co myślał o moim pokoju.
Wybudziłam się z tego snu sama, spokojnie otworzyłam oczy i sprawdziłam godzinę. Była 4.50. Miałam wybudzać się do 5.10.
Zapisałam sen i postanowiłam znowu spróbować WILDa. Przysnęło mi się. Nie pamiętałam potem żadnego snu.
Dzień wcześniej miałam bardzo luźny dzień. Obudziłam się o 13 i do godziny 17 nie zrobiłam właściwie nic oprócz tego, że spisałam zaległe sny.
O 17 postanowiłam wyjść na spacer i zastosować technikę ADA. Wiele razy sprawdzałam rzeczywistość. Myślałam o bardzo klarownym, przejrzystym, długim i wspaniałym świadomym śnie, jaki mogę przeżyć tej nocy. Chciałam udoskonalić wykonywanie WILDa o parę drobnych, aczkolwiek ważnych aspektów takich jak: krótszy czas rozbudzania się, żadnego wstawania z łóżka i robienia gwałtownych ruchów.
O 4.25 obudziłam się do WBTB i niestety stety położyłam się spowrotem. Przysnęło mi się do 4.50, ale w tym czasie przyśnił mi się sen.
s e n 4 8
Spotkałam go!
Leżałam sobie na podlodze u siebie w pokoju pod kołdrą. Było już późno, oglądałam na telefonie jakiś film, gdzie Ed Sheeran wpłaca datki na zwierzęta, spotykając po drodze ludzi.
Szedł dalej, a ja usłyszałam w pokoju czyjeś kroki i nagle ktoś popukał mnie po ramieniu. Wstałam. Stał przede mną Ed Sheeran.
Mówił coś do mnie, był bardzo miły, zachowywał się jak typowy Anglik. Chciałam coś powiedzieć, ale bałam się, że wyśmieje mój angielski. Przytulił mnie. Zrobił to mocno, z ogromnym zaangażowaniem. Cyknęliśmy wspólną fotkę i poszedł. Bałam się go poprosić o autograf, zapomniałam jak to powiedzieć.
Poszłam do salonu i chwaliłam się całej rodzinie, kogo spotkałam, nie chcieli mi w to uwierzyć, więc pokazałam zdjęcie. Byłam szczęśliwa.
Rozmawiałam o tym z babcią. Powiedziałam, że jak to tylko sen, to chyba się pogrąże w rozpaczy. Odpowiedziała, że gdyby to był sen, to już dawno bym się obudziła.
Potem podrabiałam podpis rudego, żeby mieć. Zastanawiałam się, co myślał o moim pokoju.
Wybudziłam się z tego snu sama, spokojnie otworzyłam oczy i sprawdziłam godzinę. Była 4.50. Miałam wybudzać się do 5.10.
Zapisałam sen i postanowiłam znowu spróbować WILDa. Przysnęło mi się. Nie pamiętałam potem żadnego snu.
,,Dobrze, że chociaż śpimy pod jednym Niebem..."





