16-08-2020, 12:01
Byłem na podwórku w krótkim rękawku z dwoma koleżankami z dzieciństwa, gdzie staliśmy w kałużach tuż obok topniejących tafli lodu.
Zimno wam? - zapytałem
- Nie
Policja!! - krzykneła jedna z nich Zaczęliśmy uciekać ile sił w nogach przez miasto.
Znalazłem się nagle w domu mojej mamy. Przedemna stał mały kwadratowy telewizor z którego emitowane były czarnobiałe filmy z kobietami palącymi papierosy.
Gdy to dostrzegłem wydało mi się to bardzo dziwne....I wtedy pomyślałem sobie:
"zaraz zaraz, to nie może być sen mojego kuzyna czy real...
to świadomy sen a w dodatku mój!"
"Tylko spokojnie...
Co bym mógł--
Wiem!"
Poszedlem do pokoju brata i ogolnie chciałem zrobić obchód po mieszkaniu żeby móc zaaobserwowac wszystkie te zmiany w pomieszczeniach, ale niestety długo się nie napatrzyłem bo mój starszy brat się zjawił i zasłaniał dosłownie wszystko opowiadajac mi jakieś bzdury i po prostu irytując mnie.
Stracilem świadomość.
Ale odzyskałem ją ponownie
Nie wiem jak ale uczucie było na zasadzie "To normalne że, Odzyskałem świadomość, łatwo o to i jest to naturalne, nawet się nie musze starac" - pomyślałem
Znowu byłem w tym mieszkaniu.
ale tym razem postawiłem na latanie.
Wyszedłem na balkon
Po czym skoczyłem i zacząłem dryfować w powietrzu w przód.
Mijałem budynki itd (nie pamiętam dokładnie), po jakimś czasie usłyszałem dzwony koscielne
Po czym spostrzeglem bramy samego kosciola
w tamtym momencie można było uslyszec jak z kościoła dobiega muzyka
"DOOORIMEEEE!! AMENO DORIME"
Miałem jakiegoś węża przy sobie który mnie ugryzł
Sen zaczął się rozpadać niczym w incepcji a przynajmniej był to taki motyw.
Wylądowałem a z nieba zaczął padać obfity deszcz.
Bieglem przez miasto gdy nagle potknąłem się upadając przy tym na trawnik, gdzie leżały dwie kanapki w tym jedna spleśniała.
podświadomie włożyłem jedna do ust i była to właśnie ta
Była obrzydliwa , więc zerwałem trochę trawy aby ją zjeść a żeby zabic to smak tego świnstwa .
O dziwo smak trawy też czułem
Straciłem świadomość.Teleportowało mnie do domu gdzie odgrywałem role żony typa z incepcji.Miałem położyć dzieci spać. Problem był taki ze mieszkanie było zalane wodą do poziomu barierki balkonowej i znowu się "naturalnie uświadomiłem"
Zmiana miejsca jestem
w zatłoczonym małym busie.
Kolega dał mi wyzwanie ze mam wyskoczyć przez przednią szybe i skoczyć na murek idealnie gladziutko
Pomimo myśli że skoro to sen to będzie mi łatwo, to jednak wcale nie bylo iż prawa fizyki w tamtym momencie zupełnie nie odbiegały od tych z rzeczywistości..
Za X próbą z rzędu przed kabinom kierowcy powstała plastikowa szyba przez którą nie mogłem przejsc ani jej rozbić, tak samo jak kolega.
Pamiętam że jeszcze po którymś uświadomieniu się w domu mojej matki, i po dłuższej exploracji snu wyjawiłem pewnej dziewczynie ze to sen a ona miała takie "TRIGGERED" jak żona typa w incepcji, która nie chciała uwierzyć w rzeczywistość.
Obczajalem półkę był tam ładny zegarek i książka do języka Angielskiego która wydawała się legit
Co do słów tam zapisanych pamiętam tylko jedno "assumed"
Zimno wam? - zapytałem
- Nie
Policja!! - krzykneła jedna z nich Zaczęliśmy uciekać ile sił w nogach przez miasto.
Znalazłem się nagle w domu mojej mamy. Przedemna stał mały kwadratowy telewizor z którego emitowane były czarnobiałe filmy z kobietami palącymi papierosy.
Gdy to dostrzegłem wydało mi się to bardzo dziwne....I wtedy pomyślałem sobie:
"zaraz zaraz, to nie może być sen mojego kuzyna czy real...
to świadomy sen a w dodatku mój!"
"Tylko spokojnie...
Co bym mógł--
Wiem!"
Poszedlem do pokoju brata i ogolnie chciałem zrobić obchód po mieszkaniu żeby móc zaaobserwowac wszystkie te zmiany w pomieszczeniach, ale niestety długo się nie napatrzyłem bo mój starszy brat się zjawił i zasłaniał dosłownie wszystko opowiadajac mi jakieś bzdury i po prostu irytując mnie.
Stracilem świadomość.
Ale odzyskałem ją ponownie
Nie wiem jak ale uczucie było na zasadzie "To normalne że, Odzyskałem świadomość, łatwo o to i jest to naturalne, nawet się nie musze starac" - pomyślałem
Znowu byłem w tym mieszkaniu.
ale tym razem postawiłem na latanie.
Wyszedłem na balkon
Po czym skoczyłem i zacząłem dryfować w powietrzu w przód.
Mijałem budynki itd (nie pamiętam dokładnie), po jakimś czasie usłyszałem dzwony koscielne
Po czym spostrzeglem bramy samego kosciola
w tamtym momencie można było uslyszec jak z kościoła dobiega muzyka
"DOOORIMEEEE!! AMENO DORIME"
Miałem jakiegoś węża przy sobie który mnie ugryzł
Sen zaczął się rozpadać niczym w incepcji a przynajmniej był to taki motyw.
Wylądowałem a z nieba zaczął padać obfity deszcz.
Bieglem przez miasto gdy nagle potknąłem się upadając przy tym na trawnik, gdzie leżały dwie kanapki w tym jedna spleśniała.
podświadomie włożyłem jedna do ust i była to właśnie ta
Była obrzydliwa , więc zerwałem trochę trawy aby ją zjeść a żeby zabic to smak tego świnstwa .
O dziwo smak trawy też czułem
Straciłem świadomość.Teleportowało mnie do domu gdzie odgrywałem role żony typa z incepcji.Miałem położyć dzieci spać. Problem był taki ze mieszkanie było zalane wodą do poziomu barierki balkonowej i znowu się "naturalnie uświadomiłem"
Zmiana miejsca jestem
w zatłoczonym małym busie.
Kolega dał mi wyzwanie ze mam wyskoczyć przez przednią szybe i skoczyć na murek idealnie gladziutko
Pomimo myśli że skoro to sen to będzie mi łatwo, to jednak wcale nie bylo iż prawa fizyki w tamtym momencie zupełnie nie odbiegały od tych z rzeczywistości..
Za X próbą z rzędu przed kabinom kierowcy powstała plastikowa szyba przez którą nie mogłem przejsc ani jej rozbić, tak samo jak kolega.
Pamiętam że jeszcze po którymś uświadomieniu się w domu mojej matki, i po dłuższej exploracji snu wyjawiłem pewnej dziewczynie ze to sen a ona miała takie "TRIGGERED" jak żona typa w incepcji, która nie chciała uwierzyć w rzeczywistość.
Obczajalem półkę był tam ładny zegarek i książka do języka Angielskiego która wydawała się legit
Co do słów tam zapisanych pamiętam tylko jedno "assumed"
Uwielbiam śnić o kosmosie i wszystkim co z nim związane. Kocham być świadomym podczas snu i wierze że zostanę w tym dobry.





