25-07-2020, 13:42
25/07/2020
Po raz pierwszy od X czasu zastosowałam mantrę w czasie zasypiania, porzucając przy tym słuchanie muzyki.
Efekty są świetne. Zapamiętałam nawet parę snów przed pobudką na WBTB, a w większości prób tej techniki wszystko było jak przez mgłę.
s e n 3 4
On mnie nienawidzi
Byłam u przyjaciółki.
Jej dom był... duży, inny, ciemmy. Musiałam wejść na piętro po coś, a na piętrze mieszkał jej brat, który... nie przepada za mną. Jestem dla niego za głośna i, jak on to określił, zbyt szurnięta i gdyby nie mój popierniczony charakter, to byłabym nawet spoko. Śmiech na sali. Wracając — weszłam na piętro.
Chłopak nie był zadowolony. Jak tylko mnie zobaczył zaczął klnąć coś pod nosem. Pomieszczenie, w którym się znajdowałam było... duże i ciemne. Jakby taki zakurzony strych z rupieciami, tyle że umeblowany. Przeszłam na drugi koniec ,,pokoju". Po drodze minęłam siedzącego przy komputerze kolegę brata przyjaciółki i jego chrzestną, która leżała na kanapie.
Musiałam się przebrać. Chłopak znowu zaczął marudzić, ale przypomniały mi się słowa mojej babci o tym, że nosi on pamiątke po swojej babci w postaci obrazka.
s e n 3 5
Gra terenowa
Byłam w lesie.
Uciekałam przed czymś, czyli przed postrzałami. Taka gra terenowa w tematyce ,,dzieci bawią się w wojnę". Nie czułam bólu.
s e n 3 6
Chcę kolejne tatuaże
W tym śnie byłam niewidzianym obserwatorem.
Jakaś kobieta wyszła z kauflandowskiego kina, a lewa strona jej ciała pokryta była w czarnych tatuażach, które w zasadzie nie przedstawiały niczego szczególnego — jakieś proste wzory, linie, liście...
Podeszła do swojego chłopaka. Powiedziała, że te tatuaże są dzięki temu, że obejrzała film w kinie bez napoju i chciała, żeby facet znowu postawił jej kino, żeby tym razem jej prawą stronę pokryły wzory.
Budzik do WBTB obudził mnie o 5.30. Wyłączyłam go i... położyłam się spowrotem, bo przecież nIe ZaSnĘ!!11 Czekanie tych 30 minut w pozycji leżącej nigdy się nie sprawdza.
Wydawało mi się, że zamknęłam oczy na chwilę, ale przebudziłam się o 6.05. Zapisałam w notatkach w telefonie kluczowe słowa dotyczące poprzednich snów i posiedziałam trochę na forum. Byłam w trakcie czytania artykułu o technice ADA, kiedy o 6.35 położyłam się spowrotem spać.
Chciałam wykonać WILDa. Położyłam się na plecach, zgiętą lewą rękę położyłam pod nie, żeby ten dyskomfort trzymał moją świadomość. I czekałam. W pewnej chwili odpłynęłam na trochę (czyli do 7.00), zrezygnował z WILDa, sprawdziłam godzinę i znudzona przerzuciłam się na MILDa. Zasnęłam prawie natychmiast.
s e n 3 7
Winda
Znowu pełniłam rolę obserwatora.
Widziałam jakąś kobietę, która weszła do windy. Była córką szefa jakieś dużej firmy. Wykonała szybki numerek z facetem w tej windzie, potem przesiadła się do następnej i powtórzyła to, tyle, że z kimś innym.
Trzeci raz się nie udał, bo ktoś ją podsłuchiwał. Potem ubolewała nad tym, że nie może robić tego z kim chce.
s e n 3 8
Salon
Byłam z przyjaciółmi na mieście. Zatrzymaliśmy się w parku, myśląc nad tym, co dalej robimy. Powiedziałam, że pójdę na chwilę do babci i zaraz wrócę i coś zrobimy.
To nie wyglądało jak mieszkanie mojej babci w realu. Poszłam do kuchni, babcia powiedziała, żebym zaprosiła przyjaciół do środka. Chciałam tak zrobić, ale okazało się, że oni już siedzieli w pokoju przed kuchnią. Leżeli na łóżku. Zaproponowałam im pójście do salonu. Dziewczyny poszły, chłopak nie był do tego skory.
Przekupywałam go tym, że obejrzymy film, ale on nadal nie chciał. Potem jedna z przyjaciółek też powiedziała, że nie chce jej się siedzieć i, że musi iść.
s e n 3 9
D DUR
Byłam na zbiórce, która prowadziła jedna z dziewczyn, za którą nie przepadam.
Graliśmy w grę. Ja poszłam na pierwszy ogień. Moim zadaniem było pokazać D DUR. Dostałam do tego celu trzy gitary. Zapomniałam na śmierć jak zagrać ten akord. Pierwsze dwie gitary były rozstrojone, nie zaliczyłam zadania. Ostatnia pięknie grała — zagrałam Z DUR. Byłam z siebie dumna, choć ten chwyt... nie był D DURem w rzeczywistości.
Dostałam kolejne zadanie, żeby przekazać kolejnej osobie coś o lodach miętowych, C DUR i kolorze turkusowym.
Po raz pierwszy od X czasu zastosowałam mantrę w czasie zasypiania, porzucając przy tym słuchanie muzyki.
Efekty są świetne. Zapamiętałam nawet parę snów przed pobudką na WBTB, a w większości prób tej techniki wszystko było jak przez mgłę.
s e n 3 4
On mnie nienawidzi
Byłam u przyjaciółki.
Jej dom był... duży, inny, ciemmy. Musiałam wejść na piętro po coś, a na piętrze mieszkał jej brat, który... nie przepada za mną. Jestem dla niego za głośna i, jak on to określił, zbyt szurnięta i gdyby nie mój popierniczony charakter, to byłabym nawet spoko. Śmiech na sali. Wracając — weszłam na piętro.
Chłopak nie był zadowolony. Jak tylko mnie zobaczył zaczął klnąć coś pod nosem. Pomieszczenie, w którym się znajdowałam było... duże i ciemne. Jakby taki zakurzony strych z rupieciami, tyle że umeblowany. Przeszłam na drugi koniec ,,pokoju". Po drodze minęłam siedzącego przy komputerze kolegę brata przyjaciółki i jego chrzestną, która leżała na kanapie.
Musiałam się przebrać. Chłopak znowu zaczął marudzić, ale przypomniały mi się słowa mojej babci o tym, że nosi on pamiątke po swojej babci w postaci obrazka.
s e n 3 5
Gra terenowa
Byłam w lesie.
Uciekałam przed czymś, czyli przed postrzałami. Taka gra terenowa w tematyce ,,dzieci bawią się w wojnę". Nie czułam bólu.
s e n 3 6
Chcę kolejne tatuaże
W tym śnie byłam niewidzianym obserwatorem.
Jakaś kobieta wyszła z kauflandowskiego kina, a lewa strona jej ciała pokryta była w czarnych tatuażach, które w zasadzie nie przedstawiały niczego szczególnego — jakieś proste wzory, linie, liście...
Podeszła do swojego chłopaka. Powiedziała, że te tatuaże są dzięki temu, że obejrzała film w kinie bez napoju i chciała, żeby facet znowu postawił jej kino, żeby tym razem jej prawą stronę pokryły wzory.
Budzik do WBTB obudził mnie o 5.30. Wyłączyłam go i... położyłam się spowrotem, bo przecież nIe ZaSnĘ!!11 Czekanie tych 30 minut w pozycji leżącej nigdy się nie sprawdza.
Wydawało mi się, że zamknęłam oczy na chwilę, ale przebudziłam się o 6.05. Zapisałam w notatkach w telefonie kluczowe słowa dotyczące poprzednich snów i posiedziałam trochę na forum. Byłam w trakcie czytania artykułu o technice ADA, kiedy o 6.35 położyłam się spowrotem spać.
Chciałam wykonać WILDa. Położyłam się na plecach, zgiętą lewą rękę położyłam pod nie, żeby ten dyskomfort trzymał moją świadomość. I czekałam. W pewnej chwili odpłynęłam na trochę (czyli do 7.00), zrezygnował z WILDa, sprawdziłam godzinę i znudzona przerzuciłam się na MILDa. Zasnęłam prawie natychmiast.
s e n 3 7
Winda
Znowu pełniłam rolę obserwatora.
Widziałam jakąś kobietę, która weszła do windy. Była córką szefa jakieś dużej firmy. Wykonała szybki numerek z facetem w tej windzie, potem przesiadła się do następnej i powtórzyła to, tyle, że z kimś innym.
Trzeci raz się nie udał, bo ktoś ją podsłuchiwał. Potem ubolewała nad tym, że nie może robić tego z kim chce.
s e n 3 8
Salon
Byłam z przyjaciółmi na mieście. Zatrzymaliśmy się w parku, myśląc nad tym, co dalej robimy. Powiedziałam, że pójdę na chwilę do babci i zaraz wrócę i coś zrobimy.
To nie wyglądało jak mieszkanie mojej babci w realu. Poszłam do kuchni, babcia powiedziała, żebym zaprosiła przyjaciół do środka. Chciałam tak zrobić, ale okazało się, że oni już siedzieli w pokoju przed kuchnią. Leżeli na łóżku. Zaproponowałam im pójście do salonu. Dziewczyny poszły, chłopak nie był do tego skory.
Przekupywałam go tym, że obejrzymy film, ale on nadal nie chciał. Potem jedna z przyjaciółek też powiedziała, że nie chce jej się siedzieć i, że musi iść.
s e n 3 9
D DUR
Byłam na zbiórce, która prowadziła jedna z dziewczyn, za którą nie przepadam.
Graliśmy w grę. Ja poszłam na pierwszy ogień. Moim zadaniem było pokazać D DUR. Dostałam do tego celu trzy gitary. Zapomniałam na śmierć jak zagrać ten akord. Pierwsze dwie gitary były rozstrojone, nie zaliczyłam zadania. Ostatnia pięknie grała — zagrałam Z DUR. Byłam z siebie dumna, choć ten chwyt... nie był D DURem w rzeczywistości.
Dostałam kolejne zadanie, żeby przekazać kolejnej osobie coś o lodach miętowych, C DUR i kolorze turkusowym.
,,Dobrze, że chociaż śpimy pod jednym Niebem..."





