20-07-2020, 11:42
17 lipca 2020
Masa snów, ale w pamięci pozostał tylko ostatni. W opuszczonym, zaniedbanym mieszkaniu napotkałam 4 koty w różnych kolorach, ledwo żywe. Pomarańczowy nie ruszał się, był w kiepskim stanie. Pomyślałam, że dam mu pić. Chciałam nalać wody do jakiegoś naczynia, ale wszystkie były brudne, mogłabym zatruć zwierzaka. W końcu wybrałam jakieś i napił się. Podeszłam do szarego. Był już konający, miał 49 stopni gorączki. Zasmuciło mnie to.
18 lipca 2020
Poszłam z mamusią do supermarketu po chleb. Było bardzo ciasno, trzeba było przeciskać się między ludźmi. Dotarłyśmy do szerokiego, pustego korytarza. Mama skręciła w lewo, ja została sama z jakąś staruszką. Powiedziałam, że potrzebuję dostać się do kasy, a ona zaczęła coś gadać o pieniądzach, tak że nie wiedziałam, czy to demencja, czy po prostu szydzi ze mnie, że domagam się forsy, której nie mam. Tłumaczyłam, że chodzi mi o miejsce, gdzie się płaci, a ona dalej swoje.
Masa snów, ale w pamięci pozostał tylko ostatni. W opuszczonym, zaniedbanym mieszkaniu napotkałam 4 koty w różnych kolorach, ledwo żywe. Pomarańczowy nie ruszał się, był w kiepskim stanie. Pomyślałam, że dam mu pić. Chciałam nalać wody do jakiegoś naczynia, ale wszystkie były brudne, mogłabym zatruć zwierzaka. W końcu wybrałam jakieś i napił się. Podeszłam do szarego. Był już konający, miał 49 stopni gorączki. Zasmuciło mnie to.
18 lipca 2020
Poszłam z mamusią do supermarketu po chleb. Było bardzo ciasno, trzeba było przeciskać się między ludźmi. Dotarłyśmy do szerokiego, pustego korytarza. Mama skręciła w lewo, ja została sama z jakąś staruszką. Powiedziałam, że potrzebuję dostać się do kasy, a ona zaczęła coś gadać o pieniądzach, tak że nie wiedziałam, czy to demencja, czy po prostu szydzi ze mnie, że domagam się forsy, której nie mam. Tłumaczyłam, że chodzi mi o miejsce, gdzie się płaci, a ona dalej swoje.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





