05-07-2020, 14:00
Jechałem autobusem z kilkoma osobami. Obok kierowcy siedział jego zastępca (Konduktor - tak go we śnie nazwałem). Ten zastępca był jakby takim zastępczym pilotem na samolocie. Ale przecież to nie był samolot, a autobus właśnie. Nagle się zatrzymaliśmy. Konduktor siedzący obok kierowcy wstał i złośliwie uśmiechając się ogłosił, że będzie przesiadka. Czy coś się stało? Jakiś wypadek może? Nie wiadomo. Plecak z moimi rzeczami zostawiłem na dalszym siedzeniu po prawej stronie z myślą, że po niego potem wrócę. Bo mieliśmy wrócić do tego autobusu? Teraz jechaliśmy tym innym autobusem w drugą stronę i zastanawiałem się dlaczego ja ten plecak w tamtym pierwszym autobusie zostawiłem i jak mam go potem odnaleźć.





