30-06-2020, 13:26
30/06/2020
s e n 1 5
Bliźniaczka
Przygotowywałam zbiórkę, kiedy przypomniałam sobie sen, który przyśnił mi się... w śnie.
Wywołał on we mnie bardzo duże emocje, byłam wstrząśnięta i lekko przerażona. Podbiegłam do taty, aby wszystko mu wygarnąć.
— Ja mam bliźniaczkę?!
Spojrzał się na mnie jak na idiotkę.
— O czym ty do mnie mówisz?
Byliśmy w moim pokoju, był dzień.
— Śniło mi się, że mam bliźniaczkę! I ja ją mam?! Słuchaj, łóżko leżało centralnie przed drzwiami i widziałam jej twarz! Jakbym widziała inną wersję siebie!
Wierzyłam, że to prawda, że nie mogło być inaczej. Po obudzeniu się ze snu w śnie widziałam jakieś przebłyski, jej twarz.
Chciałam ją odnaleźć.
s e n 1 6
Ulga
Siedziałam na dużym łóżku w ciasnym pokoju, w ścianie którego znajdowała się garderoba.
W tym pokoju była trójka moich przyjaciół, w tym jedna para. Dziewczyna jedynego chłopaka obok wyszła.
— Ej, podpierdzielimy jej ubrania? — zapytałam cicho brunetki, gapiącej się w telefon.
— Chętnie, ale ona ich nie oddaje za darmo. Sprzedaje po 50 złotych.
— Ile??
Chłopak siedzący na krześle był jakiś nieobecny. Milczał. Był... przygnębiony. Wyszłyśmy do przyjaciółki, która poszła do kuchni.
Powiedziała nam, że dostała SMSa od niego, że on już chyba tego nie czuje, że jest źle przez nią traktowany, że się pomylił, że to nie to i żeby zrobili sobie przerwę.
Ona była załamana, a ja? Mi ulżyło.
Pomińmy fakt, że owy chłopak w cholerę mi się podobał, ale pozwoliłam się zbliżać do niego komuś innemu, bo twierdziłam, że ja, JA, nie mam szans i poprostu nie chciałam nikogo tracić. Tak było z moją pewnością siebie. Widziałam siebie jako osobę pod kimś, jako tą lekko gorszą i tą, która nie powinna nawet próbować, bo po co.
Taki sentymentalny sen.
s e n 1 5
Bliźniaczka
Przygotowywałam zbiórkę, kiedy przypomniałam sobie sen, który przyśnił mi się... w śnie.
Wywołał on we mnie bardzo duże emocje, byłam wstrząśnięta i lekko przerażona. Podbiegłam do taty, aby wszystko mu wygarnąć.
— Ja mam bliźniaczkę?!
Spojrzał się na mnie jak na idiotkę.
— O czym ty do mnie mówisz?
Byliśmy w moim pokoju, był dzień.
— Śniło mi się, że mam bliźniaczkę! I ja ją mam?! Słuchaj, łóżko leżało centralnie przed drzwiami i widziałam jej twarz! Jakbym widziała inną wersję siebie!
Wierzyłam, że to prawda, że nie mogło być inaczej. Po obudzeniu się ze snu w śnie widziałam jakieś przebłyski, jej twarz.
Chciałam ją odnaleźć.
s e n 1 6
Ulga
Siedziałam na dużym łóżku w ciasnym pokoju, w ścianie którego znajdowała się garderoba.
W tym pokoju była trójka moich przyjaciół, w tym jedna para. Dziewczyna jedynego chłopaka obok wyszła.
— Ej, podpierdzielimy jej ubrania? — zapytałam cicho brunetki, gapiącej się w telefon.
— Chętnie, ale ona ich nie oddaje za darmo. Sprzedaje po 50 złotych.
— Ile??
Chłopak siedzący na krześle był jakiś nieobecny. Milczał. Był... przygnębiony. Wyszłyśmy do przyjaciółki, która poszła do kuchni.
Powiedziała nam, że dostała SMSa od niego, że on już chyba tego nie czuje, że jest źle przez nią traktowany, że się pomylił, że to nie to i żeby zrobili sobie przerwę.
Ona była załamana, a ja? Mi ulżyło.
Pomińmy fakt, że owy chłopak w cholerę mi się podobał, ale pozwoliłam się zbliżać do niego komuś innemu, bo twierdziłam, że ja, JA, nie mam szans i poprostu nie chciałam nikogo tracić. Tak było z moją pewnością siebie. Widziałam siebie jako osobę pod kimś, jako tą lekko gorszą i tą, która nie powinna nawet próbować, bo po co.
Taki sentymentalny sen.
,,Dobrze, że chociaż śpimy pod jednym Niebem..."





