11-06-2020, 13:03
Zależy co rozumiesz przez piekło, wieczny ból fizyczny? Psychiczny? A może i to i to? Zależy jak ciężkie byłyby to doznania. Poza tym co za różnica czy byśmy potrafili się z tym pogodzić czy nie skoro nie ma alternatywy ani ucieczki. Chyba, że pytasz czy w życiu doczesnym potrafilibyśmy pogodzić się z tym, że czy tak czy srak będziemy cierpieć po śmierci... o ile już za życia nie cierpimy. Choć to i tak bez różnicy.
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.





