10-06-2020, 06:42
10-06-2020 Tej nocy o 3:00 wybudził mnie budzik. Szybko się zerwałem i niestety nie zapamiętałem nic ze snu. Jedyne czego byłem pewny to , że ten sen był dosyć długi. W ogóle od jakiegoś tygodnia mam wrażenie, że co najmniej jeden ze snów jest znacząco dłuższy Wcześniej były to raczej krótkie epizody.
Miałem też drugi sen w którym byłem jakby ukrzyżowany ( chodzi o układ ciała) ale w tej pozycji byłem umieszczony pod autem, który przez całą długość był przebity jakimś długim prętem. Napewno były tam trzy osoby odpowiedzialne za tą sytuację i mnie tam umieściły. Działo się coś jeszcze ale to mi już umknęło. Potem to auto zostało zrzucone w przepaść ze skały. Widziałem jak spadam. Pręt uderza o ziemię pierwszy a całe auto się rozpada. Wtedy się obudziłem.
Miałem jeszcze jeden krótki sen ale niestety nie zapamiętałem.
Miałem też drugi sen w którym byłem jakby ukrzyżowany ( chodzi o układ ciała) ale w tej pozycji byłem umieszczony pod autem, który przez całą długość był przebity jakimś długim prętem. Napewno były tam trzy osoby odpowiedzialne za tą sytuację i mnie tam umieściły. Działo się coś jeszcze ale to mi już umknęło. Potem to auto zostało zrzucone w przepaść ze skały. Widziałem jak spadam. Pręt uderza o ziemię pierwszy a całe auto się rozpada. Wtedy się obudziłem.
Miałem jeszcze jeden krótki sen ale niestety nie zapamiętałem.





