09-06-2020, 07:23
9-06-2020 Obudziłem się 5min przed budzikiem 2:55. Byłem w jakimś pomieszczeniu z kilkoma kolegami.Spotkałem tam kolegę Wiktora, z którym chodziłem do szkoły średniej.Jak go zobaczyłem to stwierdziłem, że bardzo się zmienił. Witał się ze wszystkimi robiąc żółwika że względu na koronawirusa. Kiedy podszedł do mnie to się uścisnęliśmy jak starzy kumple. Oczywiście spytałem co u niego.Powiedział ,że wrócił i mieszka blisko granicy czeskiej na terenie Polski.
W kolejnym śnie płynąłem rzeką jakby pod prąd. Woda była mocno zarośnięta a poza tym gęsta, blotnista od brudu i z każdym metrem było co raz trudniej płynąć.W końcu juz się nie dalo i się zbudzilem.
Wychodzą rano z psem na spacer byłem przekonany , że miałem jeszcze dwa krótkie sny , które też zapisałem ale jak sprawdziłem notatki to były tylko te dwa.
W kolejnym śnie płynąłem rzeką jakby pod prąd. Woda była mocno zarośnięta a poza tym gęsta, blotnista od brudu i z każdym metrem było co raz trudniej płynąć.W końcu juz się nie dalo i się zbudzilem.
Wychodzą rano z psem na spacer byłem przekonany , że miałem jeszcze dwa krótkie sny , które też zapisałem ale jak sprawdziłem notatki to były tylko te dwa.





