06-06-2020, 03:40
Hej, zaraz idę spać, dlatego zapiszę sobie sny.
1.) Przede wszystkim - świadomy sen. W moim domu było kilku mężczyzn, chcieli mnie zabić. Skądś wiedziałam, że to sen (pewnie po prostu był bardzo płytki) i postanowiłam nie dać się zabić. Mieszkam na pierwszym piętrze i mam balkon. Już kilka razy tak uciekałam, najwyżej się obudzę albo umrę, jeśli to nie sen. Weszłam na doniczkę, przesunęłam się na drugą stronę, jeszcze zobaczyłam, że mnie szukają. To będą mieli niespodziankę, jak się okaże, że ja już nie żyję. Skoczyłam z balkonu, obraz trochę się potrząsł, ale było spokojnie. Aż dziwnie.
2.) Grałam w Minecraft z koleżanką, na sporym serwerze. Był tam tryb Survival, taki po prostu survival. Zaczęłyśmy grać w połowie edycji, dlatego wiele osób już miało bazy i majątek. Na spawnie znajdującym się w jungli było kilkoro graczy. Okazało się, że wszyscy zamierzają podróżować w tą samą stronę. Na takim serwerze nie można za bardzo ufać innym graczom, ale mimo to poszliśmy wszyscy razem. Było nas może 5, maksymalnie 8. Szczególnie zaprzyjaźniłam się z dwójką chłopaków, oboje grali na non-premium i byli w moim wieku. Po jakimś czasie dotarliśmy do ich bazy. Koleżanka, z którą zaczynałam grę oglądała domek z zewnątrz, ja weszłam i patrzyłam co jest w skrzyniach. Były tam naprawdę dobre przedmioty, szczególnie te eventowe. Jedna skrzynka była przeznaczona specjalnie na Jajko wielkanocne, miało ładną nazwę, ale kto by to pamiętał. Było zielono-czerwono, jak jajko spawnujące papugę. Jeden z nowych kolegów zapytał się o coś. I wtedy sen się skończył.
1.) Przede wszystkim - świadomy sen. W moim domu było kilku mężczyzn, chcieli mnie zabić. Skądś wiedziałam, że to sen (pewnie po prostu był bardzo płytki) i postanowiłam nie dać się zabić. Mieszkam na pierwszym piętrze i mam balkon. Już kilka razy tak uciekałam, najwyżej się obudzę albo umrę, jeśli to nie sen. Weszłam na doniczkę, przesunęłam się na drugą stronę, jeszcze zobaczyłam, że mnie szukają. To będą mieli niespodziankę, jak się okaże, że ja już nie żyję. Skoczyłam z balkonu, obraz trochę się potrząsł, ale było spokojnie. Aż dziwnie.
2.) Grałam w Minecraft z koleżanką, na sporym serwerze. Był tam tryb Survival, taki po prostu survival. Zaczęłyśmy grać w połowie edycji, dlatego wiele osób już miało bazy i majątek. Na spawnie znajdującym się w jungli było kilkoro graczy. Okazało się, że wszyscy zamierzają podróżować w tą samą stronę. Na takim serwerze nie można za bardzo ufać innym graczom, ale mimo to poszliśmy wszyscy razem. Było nas może 5, maksymalnie 8. Szczególnie zaprzyjaźniłam się z dwójką chłopaków, oboje grali na non-premium i byli w moim wieku. Po jakimś czasie dotarliśmy do ich bazy. Koleżanka, z którą zaczynałam grę oglądała domek z zewnątrz, ja weszłam i patrzyłam co jest w skrzyniach. Były tam naprawdę dobre przedmioty, szczególnie te eventowe. Jedna skrzynka była przeznaczona specjalnie na Jajko wielkanocne, miało ładną nazwę, ale kto by to pamiętał. Było zielono-czerwono, jak jajko spawnujące papugę. Jeden z nowych kolegów zapytał się o coś. I wtedy sen się skończył.





