Najdziwniejszy (prawdopodobnie) sen jaki miałem.
#2
Nie ma to jak wyjść z ciała, żeby się wysrać :). Zrzuciłeś spirytualny balast w As(t)ralu :D

Winszuję twojej sceptyczności. Sen nie musi z urzędu przedstawiać chaotycznych i niestabilnych treści. Może się zdarzyć, tak jak u ciebie, że aparat uwagi nie jest przymglony i senne otoczenie renderuje się na podstawie pamięci, a nie losowych skojarzeń. Szczególnie łatwo jest snu odwzorować otoczenia, w których spędzamy duży kawał codzienności, jak własny pokój, klasa w szkole, biuro itd. Aktualny stan pokoju też jest możliwy do wyśnienia, szczególnie kiedy zaśnięcie nastąpiło niedługo przed snem. Tak więc w twoim śnie nie wydarzyło się ani nic paranormalnego, ani szczególnie dla nas nowego, znajdziesz na forum wiele takich opisów pod szyldem " FA ". Nie muszę chyba rozwlekać się o slow motion, nie ma chyba bardziej rozpoznawalnej potocznie cechy snu :)

Mogę jeszcze spekulować, że to czego doświadczyłeś mogło być powiązane z niepełnym paraliżem przysennym, skoro po pobudce odczuwałeś część jego objawów. Chyba, że to był zwykły lęk po danym przeżyciu.
Jak kiedyś powtórzy ci się taki sen, to skonfrontuj sobie sam, czy jesteś w stanie odkryć np nowy kawałek terenu lub sprawdzić zawartość nieznanej sobie szuflady. Wtedy powinieneś łatwo zaobserwować typowe losowe senne zjawiska ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Najdziwniejszy (prawdopodobnie) sen jaki miałem. - przez incestus - 01-06-2020, 20:36

Skocz do:

UA-88656808-1