29-05-2020, 22:52
Witam, wczoraj rano robilem wilda, niestety miałem dziwne problemy przez dziwne uczucie w gardle, jakby to jabłko adama robiło się coraz cięższe podczas tego gdy leżę na plecach, i muszę nim jakoś dziwnie poruszać (coś jakbym musiał przełykać sline bez śliny) mniejsza, leżałem i leżałem, nagle jakbym miał hipnagog słuchowy, że ktoś puka na moje okno, i dałem się zwabić przez to. Wstałem ale nikogo nie było, więc poszedłem spać, nagle około 8-9 się obudziłem (wild był o około 6) i miałem paraliż, od razu moja myśl to jest to, żeby to wykorzystać do ld, i się udało nagle byłem w łóżku, ale nie mogłem wstać, moje okulary były brudne i widziałem dosłownie skrawek pokoju, a gdy je ściągnąłem, żeby je wyczyścić to na swoim nosie dalej je czułem, jakby te prawdziwe.. Obracam głową i przez brudne okulary widziałem dzwiną wielką postać w śnie, w stylu owłosionej wielkiej stopy, przez co sie obudziłem przez skok adrenaliny, dlaczego miałem takie dziwne ld?





