27-05-2020, 15:53
Ja nie lubię teleportów, niechcący wyrobiłem sobie nawyk niszczenia jakości snu podczas jego prób. Zawsze bezpieczniejszy jest subtelniejszy, czyli zbliżony do logiki świata realnego, wpływ na sen. Np pociąg, katapulta, ostatecznie własny bardzo szybki lot. Dobrym pomysłem jest znalezienie punktu wspólnego obecnej lokacji z lokacją, do której się wybierasz. Np uświadamiasz się w jakimś Olkuszu, przemieszczasz się szybko do najbliższego lasu i opuszczasz las przez ujście, które pamiętasz z pobliża swojego starszego mieszkania. Może to być też podobne pomieszczenie, generyczna szkoła itd.





