22-05-2020, 17:06
Była informacja w telewizji. Ktoś pokazywał mapę Australii. Była tam zaznaczona prostokątna strefa obejmująca jedną trzecią lądu. Mówił coś, że tam zostanie wybudowana w ciągu tysiąca lat jakaś budowla. Przenosi mnie do części kościelnej. Podłoga ułożona z kafli w kształcie puzzli. Wiedziałem, że Isabela się właśnie tym inspirowała rysując pokój. Pod ścianą stoi małpa ksiądz. Siedzę jakoś na ścianie z dwa metry nad nim. Przytrzymuję czarną fajkę, która jest mikrofonem.
Wchodzę po stromym zboczu na granicy z lasem. Tam były siedzenia widokowe. Pomyślałem, że to za wysoko dla kotów. Dla ludzi także, bo trzeba było się wdrapać na ogrodzenie i tam wskoczyć. Schodów, ani drzwi tam nie było. Ciekawe dlaczego?
Wchodzę po stromym zboczu na granicy z lasem. Tam były siedzenia widokowe. Pomyślałem, że to za wysoko dla kotów. Dla ludzi także, bo trzeba było się wdrapać na ogrodzenie i tam wskoczyć. Schodów, ani drzwi tam nie było. Ciekawe dlaczego?





