26-04-2020, 13:01
Sobota
Widziałam panią, która kochała się od tyłu z partnerem. Kobieta była skierowana twarzą w stronę pleców mężczyzny. Zdziwiło mnie to, ale nie uświadomiło.
Do domu przyszła jakaś dziewczynka. Pomyliła mieszkania. Chciała, aby Amelka wyszła.
Niedziela
Przemieszczałam się po mieście. Moja jednorazowa maseczka ciągle znikała i co jakiś czas musiałam zakładać nową. Było to wielce irytujące.
Byłam w jakimś budynku. Przez małe drzwiczki odsuwane w górę wlazł niewidomy chłopak. Chciałam wydostać się przez nie na zewnątrz, ale w każdej chwili mógł opaść na mnie ostry element, którego koleś nie widział, więc się go nie bał. W wielkim strachu przecisnęłam się przez szczelinę, uważając, aby drzwiczki nie opadły mi na jakąś część ciała.
Bawiłam się klockami lego. Zgubiłam dziecko wycięte ze sztywnej czerwonej folii, dostosowane do rozmiarów małej kobiecej figurki.
Widziałam jakieś koleżanki ze szkoły. Bałam się, że zaczną grzebać w moich rzeczach. W plecaku miałam mój pamiętnik.
Mama miała mnóstwo kosmetyków. Powiedziała, że nie były jej potrzebne, ale miała abonament w Maybelline. Znalazłam różowy błyszczyk z datą przydatności "wieczność", a oprócz tego mnóstwo niebieskich kredek do oczu. Podobały mi się.
Widziałam panią, która kochała się od tyłu z partnerem. Kobieta była skierowana twarzą w stronę pleców mężczyzny. Zdziwiło mnie to, ale nie uświadomiło.
Do domu przyszła jakaś dziewczynka. Pomyliła mieszkania. Chciała, aby Amelka wyszła.
Niedziela
Przemieszczałam się po mieście. Moja jednorazowa maseczka ciągle znikała i co jakiś czas musiałam zakładać nową. Było to wielce irytujące.
Byłam w jakimś budynku. Przez małe drzwiczki odsuwane w górę wlazł niewidomy chłopak. Chciałam wydostać się przez nie na zewnątrz, ale w każdej chwili mógł opaść na mnie ostry element, którego koleś nie widział, więc się go nie bał. W wielkim strachu przecisnęłam się przez szczelinę, uważając, aby drzwiczki nie opadły mi na jakąś część ciała.
Bawiłam się klockami lego. Zgubiłam dziecko wycięte ze sztywnej czerwonej folii, dostosowane do rozmiarów małej kobiecej figurki.
Widziałam jakieś koleżanki ze szkoły. Bałam się, że zaczną grzebać w moich rzeczach. W plecaku miałam mój pamiętnik.
Mama miała mnóstwo kosmetyków. Powiedziała, że nie były jej potrzebne, ale miała abonament w Maybelline. Znalazłam różowy błyszczyk z datą przydatności "wieczność", a oprócz tego mnóstwo niebieskich kredek do oczu. Podobały mi się.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





