11-04-2020, 07:01
11.04.2020 Zazdrość... Rodziców?
Pojechałam rowerem z górki z jakimś dziwnym mężczyzną do jego domu. W sumie grzecznie przespaliśmy tam noc i dużo rozmawialiśmy. Wiedziałam, że mam chłopaka i tylko jego kocham. Coś tam się wygłupialiśmy, rozmawialiśmy i wyszło, że przez cały dzień nie zaglądałam do telefonu.
Wróciłam do domu i widzę tam stworzoną grupę z moim chłopakiem, jego byłą i jej rodzicami. Jej matka bardzo się burzyła, że mnie nie ma. Wysłała screen mojego planu lekcji z zapytaniem, czy na pewno jest on mój. Chłopak jej wytłumaczył, że wtedy miałam okienka, zresztą, skąd jego była miała wiedzieć, że mnie nie ma, jak ona ma wtedy lekcje w innej sali. Specjalnie leci na piąte piętro z parteru, aby zobaczyć?
Miałam wrażenie, że w ten sposób chcą pokazać, że ja jestem tą gorszą dziewczyną.
Wchodziłam na piąte piętro szkoły z dużym zdenerwowaniem i myślą, aby ją zwyzywać, ale na schodach jakiś dzieciak powiedział moje imię i to kompletnie mnie zdziwiło. Szczególnie, że zaczął się śmiać.
Pojechałam rowerem z górki z jakimś dziwnym mężczyzną do jego domu. W sumie grzecznie przespaliśmy tam noc i dużo rozmawialiśmy. Wiedziałam, że mam chłopaka i tylko jego kocham. Coś tam się wygłupialiśmy, rozmawialiśmy i wyszło, że przez cały dzień nie zaglądałam do telefonu.
Wróciłam do domu i widzę tam stworzoną grupę z moim chłopakiem, jego byłą i jej rodzicami. Jej matka bardzo się burzyła, że mnie nie ma. Wysłała screen mojego planu lekcji z zapytaniem, czy na pewno jest on mój. Chłopak jej wytłumaczył, że wtedy miałam okienka, zresztą, skąd jego była miała wiedzieć, że mnie nie ma, jak ona ma wtedy lekcje w innej sali. Specjalnie leci na piąte piętro z parteru, aby zobaczyć?
Miałam wrażenie, że w ten sposób chcą pokazać, że ja jestem tą gorszą dziewczyną.
Wchodziłam na piąte piętro szkoły z dużym zdenerwowaniem i myślą, aby ją zwyzywać, ale na schodach jakiś dzieciak powiedział moje imię i to kompletnie mnie zdziwiło. Szczególnie, że zaczął się śmiać.





