25-03-2020, 15:01
24 marca 2020
Dotknęłam niechcący paluchami butelki z płynem odkażającym. Myślałam, że to coś dla mnie. Pracownica polskiej służby zdrowia była wściekła. Poczułam dystres. Aby odreagować sytuację, zaczęłam zrywać plakaty informacyjne z budynku. Poczułam w sobie pragnienie demolki.
Udałam się na zewnątrz. Chciałam znaleźć ośrodek zajmujący się osobami z autyzmem. Jak na zawołanie na chodniku znalazłam broszurę na ten temat. To pokazuje, jaki postęp uczyniłam w spełnianiu swoich życzeń we śnie.
Raczkowałam przez miasto. Nie zważając na nic, pędziłam przed siebie. Na przejściu dla pieszych kobieta z dzieckiem w wózku musiała usunąć się z drogi, bo ja miałam pierwszeństwo. Czułam, że totalnie świruję. Dotarłam do galerii handlowej w ten sposób.
25 marca 2020
Chciałam przestać śnić o pracodawcy. Podświadomość spełniła to życzenie, umieszczając mnie w biurze. Tym razem szef nie pojawił się w pracy, ale pozostali pracownicy przybyli. Zachowywali się, jakby w ogóle mnie tam nie było. Czułam się niepotrzebna. Nawet klient, którym miałam się zająć, traktował mnie jak powietrze. Bałam się, że pracodawca jednak przyjdzie, a ja zostałam tu podstępnie zwabiona tylko po to, by wręczył mi wypowiedzenie.
Po jakimś czasie udałam się do domu, nie podpisując się na liście obecności.
Z pozostałych snów zapamiętałam niewiele: jakiś analny gadżet i wrzaski w domu. Poza tym mama znalazła notatnik, w którym zapisuję tytuły ulubionych piosenek i stwierdziła, że to „kołysanki”. Nie przepadam za niematerialnymi zbiornikami danych. W realu zostawiłam go w widocznym miejscu przed zaśnięciem.
W śnie jechałam też samochodem, który prowadził mój ojciec. W realu nigdy tego nie robił.
Dotknęłam niechcący paluchami butelki z płynem odkażającym. Myślałam, że to coś dla mnie. Pracownica polskiej służby zdrowia była wściekła. Poczułam dystres. Aby odreagować sytuację, zaczęłam zrywać plakaty informacyjne z budynku. Poczułam w sobie pragnienie demolki.
Udałam się na zewnątrz. Chciałam znaleźć ośrodek zajmujący się osobami z autyzmem. Jak na zawołanie na chodniku znalazłam broszurę na ten temat. To pokazuje, jaki postęp uczyniłam w spełnianiu swoich życzeń we śnie.
Raczkowałam przez miasto. Nie zważając na nic, pędziłam przed siebie. Na przejściu dla pieszych kobieta z dzieckiem w wózku musiała usunąć się z drogi, bo ja miałam pierwszeństwo. Czułam, że totalnie świruję. Dotarłam do galerii handlowej w ten sposób.
25 marca 2020
Chciałam przestać śnić o pracodawcy. Podświadomość spełniła to życzenie, umieszczając mnie w biurze. Tym razem szef nie pojawił się w pracy, ale pozostali pracownicy przybyli. Zachowywali się, jakby w ogóle mnie tam nie było. Czułam się niepotrzebna. Nawet klient, którym miałam się zająć, traktował mnie jak powietrze. Bałam się, że pracodawca jednak przyjdzie, a ja zostałam tu podstępnie zwabiona tylko po to, by wręczył mi wypowiedzenie.
Po jakimś czasie udałam się do domu, nie podpisując się na liście obecności.
Z pozostałych snów zapamiętałam niewiele: jakiś analny gadżet i wrzaski w domu. Poza tym mama znalazła notatnik, w którym zapisuję tytuły ulubionych piosenek i stwierdziła, że to „kołysanki”. Nie przepadam za niematerialnymi zbiornikami danych. W realu zostawiłam go w widocznym miejscu przed zaśnięciem.
W śnie jechałam też samochodem, który prowadził mój ojciec. W realu nigdy tego nie robił.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





