24-03-2020, 12:19
24.02.2020r.
PRZEMYT NA MARSA
Siedziałam przed ogromnym monitorem. W pomieszczeniu, w którym się znajdowałam chodziło naprawdę dużo osób. Każdy siadał na jednym z krzeseł ustawionych przed szybą i na coś czekali. Wtedy rozpoczęło się odliczanie od minuty w dół. Obok mnie stanął mężczyzna w białym fartuchu i gratulował mi objęcia tej posady. Spojrzałam na ekran, na którym pojawił się komunikat o włączeniu śluzy. Nacisnęłam guzik z napisem otwieranie śluzy, a ludzie wstali z krzeseł i przepychali się pod okna. Na ekranie pojawił się widok statku kosmicznego i odliczanie tym razem 30 sekundowe. Po tym czasie nacisnęłam kolejny przycisk z napisem start i rakieta wystrzeliła w górę. Wszyscy wiwatowali, jednak tylko ja zauważyłam jak rakieta rozbija się w powietrzu i spada na ziemię. Do sali weszło kilku ochroniarzy, którzy mnie aresztowali. Kiedy sptytałam się dlaczego to robią powiedzieli mi, że chodzi o próbę nielegalnego przemytu substancji o niezrozumiałej nazwie na marsa.
PRZEMYT NA MARSA
Siedziałam przed ogromnym monitorem. W pomieszczeniu, w którym się znajdowałam chodziło naprawdę dużo osób. Każdy siadał na jednym z krzeseł ustawionych przed szybą i na coś czekali. Wtedy rozpoczęło się odliczanie od minuty w dół. Obok mnie stanął mężczyzna w białym fartuchu i gratulował mi objęcia tej posady. Spojrzałam na ekran, na którym pojawił się komunikat o włączeniu śluzy. Nacisnęłam guzik z napisem otwieranie śluzy, a ludzie wstali z krzeseł i przepychali się pod okna. Na ekranie pojawił się widok statku kosmicznego i odliczanie tym razem 30 sekundowe. Po tym czasie nacisnęłam kolejny przycisk z napisem start i rakieta wystrzeliła w górę. Wszyscy wiwatowali, jednak tylko ja zauważyłam jak rakieta rozbija się w powietrzu i spada na ziemię. Do sali weszło kilku ochroniarzy, którzy mnie aresztowali. Kiedy sptytałam się dlaczego to robią powiedzieli mi, że chodzi o próbę nielegalnego przemytu substancji o niezrozumiałej nazwie na marsa.





