Hishhpanskie Sny.
#3
Cześć, dzisiaj też zasnęłam, ale tym razem coś pamiętam. Z góry przepraszam za to, że to będzie napisane niestarannie, ale próbuję to napisać już 3 raz, bo komputer mi się psuje. No więc ten sen był tak jakby rozłożony na dwa sny, w sensie najpierw był początek tego snu, potem jakieś dwa inne sny i na końcu kontynuacja  tego snu. Co do fabuły:
Był ciemny ranek, taki, jak jest, kiedy musisz bardzo wcześnie wstać, na przykład na wycieczkę szkolną. Widać było, że słońce powoli wschodzi. Było jasno tak, że można było zobaczyć rzeczy z bliska i kontury dalekich rzeczy, ale ogólne widzenie było raczej słabe. Zeszłam przed dom, pod garaż gdzie była moja sąsiadka. Wiem, że rozmawiałyśmy, a potem coś jeszcze. Tej części snu akurat nie pamiętam. Moja pamięć zaczyna się, kiedy stoję przy sali od plastyki, mam zaraz mieć historię. Jednak nauczycielka zostaje porwana i mamy wolne. W tym miejscu kończy się pierwsza część. Akcja drugiej części praktycznie  w całości dzieje się na nieistniejącym poddaszu szkoły. Pokój w którym byliśmy, a przynajmniej jego widoczna część miał na oko 12 metrów kwadratowych, na jego środku znajdowała się spora "kostka" z papieru toaletowego, jeszcze zapakowanego. Od moich kolegów dowiedziałam się, że są to zapasy na apokalipsę, która ma zostać wywołana przez tajemniczego, bardzo zaraźliwego wirusa, który właśnie dotarł do Polski. Wiem, że wszyscy, którzy mieli ze mną czekać na koniec apokalipsy, byli chłopakami z mojej klasy. Z osoby pamiętam tylko jednego towarzysza, był to Maks. Ale co się działo na tym poddaszu? Właściwie to nic ciekawego, przynajmniej na tyle, żebym to zapamiętała. Kiedyś miałam lepszą pamięć. Po kolejnej dziurze w pamięci wróciłam przed dom, dalej była tam pani sąsiadka. Jechałam autem, chciałam się zaparkować. Kiedy ładnie zaparkowałam na swoim terenie, kontrolerka lotu powiedziała: "Zgoda na start została wycofana, musisz mieć górkę przy domu." A ja przecież miałam górkę przy domu, więc zaczęłam się z nią kłócić "Ale ja przecież mam górkę koło domu." I mimo, że wcześniej nawet nie wiedziałam, że mogę latać, kłóciłam się z nią do końca snu. I tak nie zezwoliła na lot. :(
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 12-03-2020, 01:19
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 12-03-2020, 17:04
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 13-03-2020, 23:14
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 15-03-2020, 22:14
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 16-03-2020, 16:10
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 18-03-2020, 12:08
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 23-03-2020, 20:57
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 26-03-2020, 16:27
RE: Hishhpanskie Sny. - przez incestus - 26-03-2020, 16:39
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 29-03-2020, 16:29
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 30-03-2020, 13:57
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 01-04-2020, 21:00
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 03-04-2020, 03:52
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 06-04-2020, 00:50
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 07-04-2020, 16:58
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 09-04-2020, 14:49
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 12-04-2020, 22:37
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 20-04-2020, 01:34
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 26-04-2020, 22:54
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 28-04-2020, 23:32
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 02-05-2020, 17:20
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 15-05-2020, 02:28
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 06-06-2020, 03:40
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Nikoo14 - 21-06-2020, 02:11
RE: Hishhpanskie Sny. - przez Isabela - 21-06-2020, 12:11
RE: Hishhpanskie Sny. - przez hotaru - 21-06-2020, 13:03
RE: Hishhpanskie Sny. - przez incestus - 21-06-2020, 13:48

Skocz do:

UA-88656808-1