06-03-2020, 15:08
6.03.2020r.
ŚWIATŁO ZZA KRZAKÓW
Stałam na korytarzu, była noc a księżyc wszystko oświetlał. Zauważyłam przez okno jak ktoś za krzakami świeci latarką w moją stronę. Ruszyłam w stronę balkonu. Po chwili stałam na balkonie i zauważyłam rękę machającą do mnie zza krzaków. Skoczyłam i opadłam na ziemię, wstałam i podeszłam do krzaka, za którym stała Nadia. Powiedziała, że się spóźniłam i musimy się spieszyć. Pobiegłam za nią prosto do schodków wydrążonych w glebie. Zaczęłyśmy schodzić, po pewnym czasie korytarz zaczął iść w górę zamiast dół. Wyszłyśmy na zewnątrz i okazało się że jesteśmy w parku wodnym, usiadłyśmy na leżakach. Przed nami stanął mężczyzna cały ubrany na czarno, miał także czarne okulary. Zaczęliśmy rozmawiać. Mówił coś, że test przebiegł pomyślnie i dziękuje mi za udział. Mówił coś, że nie widział jeszcze osoby z takim wynikiem i chciałby abym do nich dołączyła. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Po chwili powiedziałam tak i podałam mu rękę. Coś mnie ukuło i zobaczylam małe urządzenie wżynające się w moją rękę. Facet powiedział jeszcze, że przyjdą po mnie, gdy będę im potrzebna, potem wszystko znikło.
ŚWIATŁO ZZA KRZAKÓW
Stałam na korytarzu, była noc a księżyc wszystko oświetlał. Zauważyłam przez okno jak ktoś za krzakami świeci latarką w moją stronę. Ruszyłam w stronę balkonu. Po chwili stałam na balkonie i zauważyłam rękę machającą do mnie zza krzaków. Skoczyłam i opadłam na ziemię, wstałam i podeszłam do krzaka, za którym stała Nadia. Powiedziała, że się spóźniłam i musimy się spieszyć. Pobiegłam za nią prosto do schodków wydrążonych w glebie. Zaczęłyśmy schodzić, po pewnym czasie korytarz zaczął iść w górę zamiast dół. Wyszłyśmy na zewnątrz i okazało się że jesteśmy w parku wodnym, usiadłyśmy na leżakach. Przed nami stanął mężczyzna cały ubrany na czarno, miał także czarne okulary. Zaczęliśmy rozmawiać. Mówił coś, że test przebiegł pomyślnie i dziękuje mi za udział. Mówił coś, że nie widział jeszcze osoby z takim wynikiem i chciałby abym do nich dołączyła. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Po chwili powiedziałam tak i podałam mu rękę. Coś mnie ukuło i zobaczylam małe urządzenie wżynające się w moją rękę. Facet powiedział jeszcze, że przyjdą po mnie, gdy będę im potrzebna, potem wszystko znikło.





