14-02-2020, 01:16
(13-02-2020, 23:11 )incestus napisał(a): Czy pociąg to nie sesja ?
Możliwe, choć moim zdaniem pociągi i sytuacje z nimi związane w tym śnie mają prawdopodobnie jakiś związek z...jakby to ująć żebym nie wyszedł na jakiegoś psychopatę...z tym, że często wyobrażam sobie swoją śmierć pod kołami pociągu.
Jako, iż przez przynajmniej pieć dni w tygodniu mam styczność z pociągami tudzież metrem i zwykle czuje się ch****o to na poprawę nastroju widząc nadjeżdżającą maszynę podchodzę do krawędzi peronu. Biorę głęboki wdech. Zamykam oczy. Wyobrażam sobie, że robię krok w przód. I wtedy kilkadziesiąt centymetrów ode mnie przetacza się niepowstrzymana, wielotonowa, głośna maszyna. Silny podmuch wiatru, dudnienie pod stopami i świadomość, że gdybym tylko się odważył zrobić krok w przód to wszystko czego doświadczaja od tej chwili moje zmysły już by dla mnie nie istniało. Wypuszczam powietrze biorę kolejny głęboki wdech i czuję sie przez kilka chwil uskrzydlony dopóki adrenalina i dopamina nie przestaną działać. Naprawdę bardzo przyjemne uczucie. Coś jak orgazm przeszywający przez krótką chwilę całe ciało.
Więc jeśli kiedyś na peronie w Wawce zobaczycie młodego przystojnego mężczyznę balansującego na krawędzi życia i śmierci to wiedzcie iż jam to jest.
Aha i jak coś to nie musicie się bać że jednak skoczę pod pociąg i strzelę samobója. Szanujmy się. Uważam, że zje*anie innym ludziom dnia widokiem zmasakrowanego truchła ludzkiego i kilkugodzinną przerwą w ruchu tegoż środka transportu to zwykłe skurwy*yństwo. Pluje na takich ludzi. Wiem, że czasami samotni ludzie zabijają się na widoku żeby chociaż swoją śmiercią nabić sobie atencje czy coś takiego (jest północ, ja jestem mega zmęczony mój mózg nie ma obecnie lepszych słów niż atencja) ale dodawanie ludziom problemów przez to, że nie potrafiliśmy sobie poradzić ze swoimi to jak już wspomniałem SKUR WY SYŃ... Jeśli się już zabijać to tak by nastręczyć innym ludziom jak najmniej problemów. Osobiście polecam "Exit bag" albo kula w skroń i przez burtę statku. Przynajmnien rybki ucieszą się z naszen śmierci albo plankton czy inne pływajace chu***tw*.
Wgl ciekawe ile iSENowiczów kupiło sobie rejst przez Styks. Za każdym nieaktywnym od dawna kontem może kryć się wisielec...
PEACE joł
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.






