02-02-2020, 02:46
"Dodatkowo możliwe jest że inkubacja Ci się udaje, ale robisz ja przed pójściem spać, przed pierwszym REM z którego ciężko jest coś nawet spamiętać. A kiedy już coś pamiętasz to może być to druga połowa snu, która tak odbiegła skojarzeniowo od wątku z pierwszej połowy że byś nawet nie poznał że to jest ten sam sen."
O tym nie pomyślałem. Ma to sens. Teraz kiedy o tym myślę to faktycznie nad ranem jest jakby z tym lepiej. Nie mocno ale odczuwalnie, sen jest o wiele bliższy tematycznie temu co próbuje wywoływać. W zasadzie od tylu lat się interesuje snami, że aż mi trochę głupio, że na to nie wpadłem bo teraz wydaje się to takie oczywiste. Dzięki wielkie za naprowadzenie mnie ponownie na tor. Na pewno spróbuje przerzucić się na poranną rutynę i zobaczę co z tego wyniknie.





