01-02-2020, 18:54
"(...) nic dziwnego że pojawią się w marzeniach motywy które przewijały się w dzień. Im dłuższy jednak dzień, tym więcej bodźców nasz umysł ma do przetworzenia i tak fajnie nie widać tej korelacji."
Mówiąc szczerze nie do końca to zdanie do mnie przemawia.
Rozumiem, że ze świadomością to nie jest tak, że zawsze działa w jakiś konkretny sposób i nie mogę wymagać żeby zawsze śniło mi się w 100% konkretnie to co sobie zażyczę... ale gdyby chodziło o bodźce z minionego dnia to moje sny byłyby bardzo ubogie. Moje życie na jawie jest bardzo, baaaaardzo schematyczne i o nadmiarze bodźców nie ma mowy. Inaczej śniłoby mi się tylko siedzenie za biurkiem i okazjonalne rozmowy przez Discorda. Nigdy nie mam o tym snów, zazwyczaj są to kompletne abstrakcje ani trochę nie związane z czymkolwiek czego mógłbym doświadczyć na jawie.
Poza tym chodzi mi bardziej o pojedyncze fragmenty, sytuacje, osoby, niekoniecznie o cały sen od początku do końca. Bardziej skomplikowane sny to sobie zostawiam na świadomki.
Mówiąc szczerze nie do końca to zdanie do mnie przemawia.
Rozumiem, że ze świadomością to nie jest tak, że zawsze działa w jakiś konkretny sposób i nie mogę wymagać żeby zawsze śniło mi się w 100% konkretnie to co sobie zażyczę... ale gdyby chodziło o bodźce z minionego dnia to moje sny byłyby bardzo ubogie. Moje życie na jawie jest bardzo, baaaaardzo schematyczne i o nadmiarze bodźców nie ma mowy. Inaczej śniłoby mi się tylko siedzenie za biurkiem i okazjonalne rozmowy przez Discorda. Nigdy nie mam o tym snów, zazwyczaj są to kompletne abstrakcje ani trochę nie związane z czymkolwiek czego mógłbym doświadczyć na jawie.
Poza tym chodzi mi bardziej o pojedyncze fragmenty, sytuacje, osoby, niekoniecznie o cały sen od początku do końca. Bardziej skomplikowane sny to sobie zostawiam na świadomki.





