08-01-2020, 05:24
Zamknięte koło
Trzeci raz wracam na i-sen, przyciągnięty nieodpartym pożądaniem śnienia, nie osiągnięcia LD lub spoglądania w przyszłość. Po prostu zwyczajnie chcę śnić. ( lub też pamiętać sny chociaż uważam że ich poprostu nie miewam i nie wiem od czego to zależy ale o tym dalej )
Nie przyglądam się swojemu życiu w takim stopniu jak powinienem ( taki wniosek nasuwa się po kolejnych miesiącach nieobecnośći ) ale przez pewien okres, ok. dwóch tygodni, miałem sny każdej nocy i jeden pamiętam do dziś. Nie wiem czym to było spowodowane, czy to odstawienie używek czy wpływ na to miały jakieś zewnętrzne bodźce. Wracając dzisiaj na forum, konkretnie do tego tematu, a jeszcze konkretniej do posta wyżej zatytułowanego " Nów koziorożca, RENESANS istnienia " w pierwszej chwili pomyślałem że nie ja to napisałem i towarzyszyło mi dziwne uczucie jakby pewnego stopnia świadomości tego że wtedy kiedy to pisałem moja dusza była w zupełnie innym położeniu ( żeby nie powiedzieć że coś mnie prowadziło [ wyższe ja ] ) Po kilku chwilach zdałem sobie sprawę że to jednak napisałem własnoręcznie. Jako że to dziennik to nie wyjaśniam wszystkich kwestii a raczej zostawiam je dla siebie być może kiedyś z nich coś wyczytam.
Zdecydowałem się na post od razu gdy przypomniałem sobie o tym dzienniku, ze względu na to żeby pobudzić trochę ośrodki w mózgu. ( bo jak dobrze orientuje to snów nie pamiętamy przede wszystkim dlatego że nie mamy na to " czasu " a raczej nie zwracamy uwagi na to czy nam się coś śni bo rano trzeba wstać do pracy i odbieramy sobie tą przyjemność która tak naprawde wydłuża dobę jeśli się nie mylę ).
Jutro postaram się zamieścić coś tutaj no i być może to będzie jakieś najprostsze marzenie senne, dzisiaj spróbuję jedynie afirmacji z playbacku bo co nie co mi się pozapominało odnośnie technik. I mam nadzieję że to już mój ostateczny powrót na forum i początek regularnego prowadzenia dziennika/ udzielania się w społeczności.
Nie przyglądam się swojemu życiu w takim stopniu jak powinienem ( taki wniosek nasuwa się po kolejnych miesiącach nieobecnośći ) ale przez pewien okres, ok. dwóch tygodni, miałem sny każdej nocy i jeden pamiętam do dziś. Nie wiem czym to było spowodowane, czy to odstawienie używek czy wpływ na to miały jakieś zewnętrzne bodźce. Wracając dzisiaj na forum, konkretnie do tego tematu, a jeszcze konkretniej do posta wyżej zatytułowanego " Nów koziorożca, RENESANS istnienia " w pierwszej chwili pomyślałem że nie ja to napisałem i towarzyszyło mi dziwne uczucie jakby pewnego stopnia świadomości tego że wtedy kiedy to pisałem moja dusza była w zupełnie innym położeniu ( żeby nie powiedzieć że coś mnie prowadziło [ wyższe ja ] ) Po kilku chwilach zdałem sobie sprawę że to jednak napisałem własnoręcznie. Jako że to dziennik to nie wyjaśniam wszystkich kwestii a raczej zostawiam je dla siebie być może kiedyś z nich coś wyczytam.
Zdecydowałem się na post od razu gdy przypomniałem sobie o tym dzienniku, ze względu na to żeby pobudzić trochę ośrodki w mózgu. ( bo jak dobrze orientuje to snów nie pamiętamy przede wszystkim dlatego że nie mamy na to " czasu " a raczej nie zwracamy uwagi na to czy nam się coś śni bo rano trzeba wstać do pracy i odbieramy sobie tą przyjemność która tak naprawde wydłuża dobę jeśli się nie mylę ).
Jutro postaram się zamieścić coś tutaj no i być może to będzie jakieś najprostsze marzenie senne, dzisiaj spróbuję jedynie afirmacji z playbacku bo co nie co mi się pozapominało odnośnie technik. I mam nadzieję że to już mój ostateczny powrót na forum i początek regularnego prowadzenia dziennika/ udzielania się w społeczności.





