31-12-2019, 22:45
28 grudnia 2019
W sobotni poranek udałam się z rodzicami na zajęcia sportowe. Wystąpiło krwawienie, więc założyłam tampona. Mama dała mi jakiegoś, ale wydał mi się jakiś wiotki i poszarzały, wzięłam więc swojego, białego, twardego i sztywnego.
Prowadząca skierowała mnie do szatni dla osób do lat 18. Myślałam, że może coś jej się pomyliło, ale potem stwierdziłam, że pewnie w pomieszczeniu dla dorosłych nie ma już miejsca. Sama to sobie dopowiedziałam, aby zignorować przekonanie, że oceniła mnie po wyglądzie jako dużo młodszą.
W młodzieżowej przebieralni było okropnie ciasno. Nie było już wolnych szafek. Otworzyłam kluczem jakąś zajętą i dołożyłam tam swoje rzeczy. Pomyślałam, że nikomu nie będą przeszkadzać.
Wyproszono mnie z basenu, gdyż mój kostium był "za luźny". Czułam się smutna i niedopasowana. To był okropny dzień, nie udało mi się zażyć cielesnej radości.
31 grudnia 2019
Podczas snu zakupiłam dwie paczki prezerwatyw, choć nie wiedziałam, do czego mogą być mi potrzebne.
Grupka młodzieży w wieku 16-20 lat podłożyła ładunek wybuchowy w dworcowym podziemiu przy wyjściu na peron. Obserwowałam tę scenę w napięciu, po czym nastąpiła przerwa w mojej świadomości.
W sobotni poranek udałam się z rodzicami na zajęcia sportowe. Wystąpiło krwawienie, więc założyłam tampona. Mama dała mi jakiegoś, ale wydał mi się jakiś wiotki i poszarzały, wzięłam więc swojego, białego, twardego i sztywnego.
Prowadząca skierowała mnie do szatni dla osób do lat 18. Myślałam, że może coś jej się pomyliło, ale potem stwierdziłam, że pewnie w pomieszczeniu dla dorosłych nie ma już miejsca. Sama to sobie dopowiedziałam, aby zignorować przekonanie, że oceniła mnie po wyglądzie jako dużo młodszą.
W młodzieżowej przebieralni było okropnie ciasno. Nie było już wolnych szafek. Otworzyłam kluczem jakąś zajętą i dołożyłam tam swoje rzeczy. Pomyślałam, że nikomu nie będą przeszkadzać.
Wyproszono mnie z basenu, gdyż mój kostium był "za luźny". Czułam się smutna i niedopasowana. To był okropny dzień, nie udało mi się zażyć cielesnej radości.
31 grudnia 2019
Podczas snu zakupiłam dwie paczki prezerwatyw, choć nie wiedziałam, do czego mogą być mi potrzebne.
Grupka młodzieży w wieku 16-20 lat podłożyła ładunek wybuchowy w dworcowym podziemiu przy wyjściu na peron. Obserwowałam tę scenę w napięciu, po czym nastąpiła przerwa w mojej świadomości.
Gdy wynurzyłam się ze spokojnej pustki zabarwionej delikatną nutą smutku, okazało się, że wszyscy obudzili się w szpitalu. Dowiedziałam się o tym z listu dziewczyny podobnej do Luny z Harrego Pottera. Wspominała też, że urodziła "kolorową dziewczynkę" i ma problemy z nakarmieniem jej z powodu dużej wybiórczości pokarmowej. Wynikało stąd, że autorka jest wrażliwa na postrzeganie energii niefizycznych. Miałam potem we śnie rozkminę, dlaczego małe dzieci rodzą się z wielobarwną, jasną aurą pełną życia, która z wiekiem szarzeje, blaknie, zanika, staje się brudna. Efekt potęgowany jest przez dobór ubrań - w dzieciństwie można bardziej zaszaleć z kolorami, a w dorosłości dominują paskudne beże, szarości, granaty, zgniła zieleń i czerń, nic jaskrawego.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





