16-11-2019, 15:22
10 listopada 2019
Podczas snu przeglądałam tygodnik Angora. Na jednej ze stron przyczepiony był żelowy sztuczny członek w barwach tęczy, z przyssawką. Postanowiłam wypełnić nim pustkę w swoim wnętrzu.
Mama zajrzała do mojej szuflady z zabawkami. Bałam się upokorzenia, wyśmiania, że będzie zła na mnie, że nie robię tego co powinnam (nie szukam chłopa). Walczyłam ze sobą o zachowanie godności. Starałam się trzymać myśli, że mam prawo do zażywania przyjemności w sposób jaki tylko chcę, że nie muszę tego robić z mężczyzną i to tylko moja sprawa.
11 listopada 2019
Znalazłam się w szkolnej sali. Usiadłam pod stolikiem na samym końcu. Widziałam jeszcze parę dziewczyn. Sala opustoszała, zostałam sama ze studentem psychologii, który usiadł na podłodze przy mnie. Nasze ciała stykały się, ale czułam się tylko dzieckiem, nie było w tym nic erotycznego, płciowego. Był dla mnie jak starszy brat.
W końcu wstałam. Na półce dostrzegłam buteleczki ustawione od największej do najmniejszej. Spodobało mi się to. Szukałam swojego picia - herbatki owocowej. W plecaku miałam muszyniankę bez nakrętki, było to dość niepokojące. Przyszła jakaś pani, żeby mnie poszukać.
Mgliście też pamiętam coś o pociągach i że imię "Kys" istnieje naprawdę. Nosił je autor jakiegoś tekstu opublikowanego w sieci.
12 listopada 2019
Zamiast rano wstać z łóżka, próbowałam zawisnąć w powietrzu i jak najbardziej przybliżyć się do sufitu. Powtarzałam operację kilkakrotnie. Mama była zła na mnie. Parę minut przed szóstą zadzwonił budzik. Obudziłam się.
Podczas snu przeglądałam tygodnik Angora. Na jednej ze stron przyczepiony był żelowy sztuczny członek w barwach tęczy, z przyssawką. Postanowiłam wypełnić nim pustkę w swoim wnętrzu.
Mama zajrzała do mojej szuflady z zabawkami. Bałam się upokorzenia, wyśmiania, że będzie zła na mnie, że nie robię tego co powinnam (nie szukam chłopa). Walczyłam ze sobą o zachowanie godności. Starałam się trzymać myśli, że mam prawo do zażywania przyjemności w sposób jaki tylko chcę, że nie muszę tego robić z mężczyzną i to tylko moja sprawa.
11 listopada 2019
Znalazłam się w szkolnej sali. Usiadłam pod stolikiem na samym końcu. Widziałam jeszcze parę dziewczyn. Sala opustoszała, zostałam sama ze studentem psychologii, który usiadł na podłodze przy mnie. Nasze ciała stykały się, ale czułam się tylko dzieckiem, nie było w tym nic erotycznego, płciowego. Był dla mnie jak starszy brat.
W końcu wstałam. Na półce dostrzegłam buteleczki ustawione od największej do najmniejszej. Spodobało mi się to. Szukałam swojego picia - herbatki owocowej. W plecaku miałam muszyniankę bez nakrętki, było to dość niepokojące. Przyszła jakaś pani, żeby mnie poszukać.
Mgliście też pamiętam coś o pociągach i że imię "Kys" istnieje naprawdę. Nosił je autor jakiegoś tekstu opublikowanego w sieci.
12 listopada 2019
Zamiast rano wstać z łóżka, próbowałam zawisnąć w powietrzu i jak najbardziej przybliżyć się do sufitu. Powtarzałam operację kilkakrotnie. Mama była zła na mnie. Parę minut przed szóstą zadzwonił budzik. Obudziłam się.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





