25-09-2019, 23:00
25.09.2019 Tytuł: "UFO-strach" 10/10 brak LD(prawie
)
Poszedłem spać o 23:30 a wstałem o 6:10
Chciałem zrobić coś ciekawego i spytałem kogoś czy ma coś do zaoferowania, to kolega mi powiedział że przy takim garażu pod ziemią jest coś dziwnego. Poszliśmy tam w nocy o 23:00 i odkrywamy tam stertę liści i trochę ziemi i widzę że coś tam lekko się rusza, włączam aparat w telefonie z fleszem, focus robię i patrze a tam głowa mała kosmity, taki mały kosmita tam był, jak zrobiłem zdjęcie od razu spierdzieliłem przestraszony. Bałem się o tym komukolwiek powiedzieć bo nie chciałem by ktoś zrobił mi krzywdę bo wiem "za dużo"(w programach o ufo tak jest) i nie wiedziałem co zrobić i to było straszne(czułem wielki lęk i bezsilność). Pewnego dnia wróciłem tam z psem moim i chodzimy ale nic nie ma(był dzień, 12:00, mgła wszędzie i zimna pogoda) i mój pies coś tam wącha ja idę na trawę i stoję i tak się patrzę w oddal i tak przez chwile świadomie(ciężko było się uświadomić bo było to osiedle obok mojej szkoły, które było identyczne i szkoda ze TR nie zrobiłem) i tak patrzę i z całe 25 sekund przyglądałem się i rozmyślałem co zrobić, zawołałem psa i o dziwo od razu przyszedł(wierzyłem że tym razem przyjdzie bo musiał, w realu nie zawsze chce mu się więc pomyślałem że w tej sytuacji musi i tyle) Ale wróciłem do domu, ogólnie to wszystko było identyczne jak w rzeczywistości ale wtedy jak byłem w dzień by sprawdzić czy ten kosmita tam jest to nie było na dworze ani jednej żywej duszy i byłem tylko ja z psem i taka mgła i szaro buro jak w zimę(bez śniegu).
Wróciłem do domu(nie pamiętam go ale wiem że wróciłem). Koniec.
Prawie miałem LD bo czułem taką świadomość powoli i wszystko tak realnie, bardzo realnie, parę sekund i bym się kapnął, obudziłem się o 6:10. To było super przeżycie w środku tygodnia.
)Poszedłem spać o 23:30 a wstałem o 6:10
Chciałem zrobić coś ciekawego i spytałem kogoś czy ma coś do zaoferowania, to kolega mi powiedział że przy takim garażu pod ziemią jest coś dziwnego. Poszliśmy tam w nocy o 23:00 i odkrywamy tam stertę liści i trochę ziemi i widzę że coś tam lekko się rusza, włączam aparat w telefonie z fleszem, focus robię i patrze a tam głowa mała kosmity, taki mały kosmita tam był, jak zrobiłem zdjęcie od razu spierdzieliłem przestraszony. Bałem się o tym komukolwiek powiedzieć bo nie chciałem by ktoś zrobił mi krzywdę bo wiem "za dużo"(w programach o ufo tak jest) i nie wiedziałem co zrobić i to było straszne(czułem wielki lęk i bezsilność). Pewnego dnia wróciłem tam z psem moim i chodzimy ale nic nie ma(był dzień, 12:00, mgła wszędzie i zimna pogoda) i mój pies coś tam wącha ja idę na trawę i stoję i tak się patrzę w oddal i tak przez chwile świadomie(ciężko było się uświadomić bo było to osiedle obok mojej szkoły, które było identyczne i szkoda ze TR nie zrobiłem) i tak patrzę i z całe 25 sekund przyglądałem się i rozmyślałem co zrobić, zawołałem psa i o dziwo od razu przyszedł(wierzyłem że tym razem przyjdzie bo musiał, w realu nie zawsze chce mu się więc pomyślałem że w tej sytuacji musi i tyle) Ale wróciłem do domu, ogólnie to wszystko było identyczne jak w rzeczywistości ale wtedy jak byłem w dzień by sprawdzić czy ten kosmita tam jest to nie było na dworze ani jednej żywej duszy i byłem tylko ja z psem i taka mgła i szaro buro jak w zimę(bez śniegu).
Wróciłem do domu(nie pamiętam go ale wiem że wróciłem). Koniec.
Prawie miałem LD bo czułem taką świadomość powoli i wszystko tak realnie, bardzo realnie, parę sekund i bym się kapnął, obudziłem się o 6:10. To było super przeżycie w środku tygodnia.
Cytat:Są sny z których nie chcemy się obudzić.





