09-09-2019, 12:31
Sikałem w ubikacji, kiedy ktoś zaczął dzwonić do drzwi. Zawołałem mamę, aby otworzyła, chociaż pewnie zasnęła przed telewizorem. Wyszedłem. Skądś wiedziałem, że jest to jakaś znajoma z rodziny, miała w nazwisku coś z chrzęszczeniem korzeni czy coś podobnego. Trochę się zdziwiłem, bo o tej porze to tylko ćmy siadają na domofonie i dzwonią. A tu ktoś niezapowiedziany. Ktoś otworzył drzwi, ale nie wiem kto. Poszedłem obudzić mamę. Jednak już wstała. Nawet otworzyła okno w moim pokoju, aby wywietrzyć. Ciekawe po co w nocy? Jednak nie zobaczyłem tej niby znajomej.
Coś się śniło jeszcze o dziewczynie kontrolującej elektryczność i jej pokemonie pikachu. Były chyba walki innych pokemonów i wchodzenie na górę. A, i coś się działo w nieznanej, ciemnej piwnicy. Było tam dużo osób.
Coś się śniło jeszcze o dziewczynie kontrolującej elektryczność i jej pokemonie pikachu. Były chyba walki innych pokemonów i wchodzenie na górę. A, i coś się działo w nieznanej, ciemnej piwnicy. Było tam dużo osób.





