29-08-2019, 18:42
Wychodzę z klatki schodowej i idę przed siebie. Patrzę na budynki. Nudzi mi się. Mówię, aby sen się zmienił. Lekko wszystko zafalowało. Znalazłem się za ulicą. Ziemia się rozpada, sypie się piach. Pomyślałem, że jak wpadnę do tej dziury w ziemi to wpadnę do innego snu.





