27-08-2019, 13:41
Witajcie po 3 i pół roku przerwy 
Dużo się przez ten czas działo... Studia jednak angażują człowieka do tego stopnia, że ledwo ma czas na hobby...
Przez cały ten czas miałem może kilka słabych i krótkich LD, a snów prawie w ogóle nie zapamiętywałem.. Wieczorem kładłem się zbyt zmęczony, a rano trzeba było zbyt szybko wstawać, żeby był czas na zajmowanie się snami.. Jednak teraz, mimo że właśnie zaczynam pisać inżynierkę, postanowiłem wrócić do przygody ze snami - a co mi tam, z tego co pamiętam człowiek czuje się wtedy lepiej i zdrowiej
A trochę żal mi tych wszystkich tysięcy utraconych i zapomnianych przygód, które z pewnością przeżywałem każdej nocy..
Powitalny wierszyk po 3 latach.
O Śpiekotach.
Gdy kładziesz się spać późno w nocy,
Śpiekoty przychodzą do łóżka.
Zwijają się w kłębki futrzaste
Tuż przy twych rączkach i nóżkach.
Śpiewają miałkliwe piosenki,
Co noc tworząc nową melodię.
Twój sen wyśpiewują w ciemności,
Na kołdrze zwinięte wygodnie.
Jeden ma czarne futerko
I zawsze się kładzie przy boku.
On strachy przynosi, koszmary,
Lęk przed tym, co czai się w mroku.
Kolejny jest całkiem różowy,
I jak się zapewne spodziewasz,
To Śpiekot od sennych romansów,
Co miłość Ci może wyśpiewać.
Następny kot to Głuptasek.
Sierść jego calutka jest biała.
Gdy on podyktuje melodię,
Masz sny o niebieskich migdałach.
Ostatni z futrzaków jest rudy,
I jeśli dorzuci swą nutkę,
Masz pewność, wręcz stuprocentową,
Na długą fałszywą pobudkę.
I wyją tak Koty-śpiekoty
Całymi nocami do uszu,
Nic zatem dziwnego, że potem
Nikt nie ma za dnia animuszu.

Dużo się przez ten czas działo... Studia jednak angażują człowieka do tego stopnia, że ledwo ma czas na hobby...
Przez cały ten czas miałem może kilka słabych i krótkich LD, a snów prawie w ogóle nie zapamiętywałem.. Wieczorem kładłem się zbyt zmęczony, a rano trzeba było zbyt szybko wstawać, żeby był czas na zajmowanie się snami.. Jednak teraz, mimo że właśnie zaczynam pisać inżynierkę, postanowiłem wrócić do przygody ze snami - a co mi tam, z tego co pamiętam człowiek czuje się wtedy lepiej i zdrowiej
A trochę żal mi tych wszystkich tysięcy utraconych i zapomnianych przygód, które z pewnością przeżywałem każdej nocy..Powitalny wierszyk po 3 latach.
O Śpiekotach.
Gdy kładziesz się spać późno w nocy,
Śpiekoty przychodzą do łóżka.
Zwijają się w kłębki futrzaste
Tuż przy twych rączkach i nóżkach.
Śpiewają miałkliwe piosenki,
Co noc tworząc nową melodię.
Twój sen wyśpiewują w ciemności,
Na kołdrze zwinięte wygodnie.
Jeden ma czarne futerko
I zawsze się kładzie przy boku.
On strachy przynosi, koszmary,
Lęk przed tym, co czai się w mroku.
Kolejny jest całkiem różowy,
I jak się zapewne spodziewasz,
To Śpiekot od sennych romansów,
Co miłość Ci może wyśpiewać.
Następny kot to Głuptasek.
Sierść jego calutka jest biała.
Gdy on podyktuje melodię,
Masz sny o niebieskich migdałach.
Ostatni z futrzaków jest rudy,
I jeśli dorzuci swą nutkę,
Masz pewność, wręcz stuprocentową,
Na długą fałszywą pobudkę.
I wyją tak Koty-śpiekoty
Całymi nocami do uszu,
Nic zatem dziwnego, że potem
Nikt nie ma za dnia animuszu.
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536





