22-08-2019, 17:39
21 sierpnia 2019 - Deszczowe sny
Zrobiłam WBTB o czwartej jak prawdziwy mężczyzna. Udałam się do toalety, a potem wróciłam do łóżka. Padał deszcz. Usnęłam przy tych relaksujących dźwiękach.
Dwie dziewczyny podarowały mi specjalny kombinezon do chodzenia po górach, chroniący przed zimnem, wiatrem i deszczem. Chciały, żebym go założyła i robiła sobie z nimi zdjęcia. Niechętnie zgodziłam się. Próbowałam wymusić uśmiech.
Kobiety z firmy dały mi kawałek ciasta. Zjadłam trochę, po czym stwierdziłam, że więcej nie mogę. Było strasznie słodkie, a ja straciłam apetyt. Później okazało się, że miałam gorączkę 40 stopni. Nie wiedziałyśmy, co robić.
W autobusie znalazłam papierową torbę, stwierdziłam, że to ja ją tam zostawiłam. Zgodnie z logiką snu uznałam, że to ten sam autobus, którym jechałam wcześniej.
Widziałam panią, która nie chciała przyjąć mnie na staż. Siedziba jej firmy znajdowała się w tym samym budynku, w którym obecnie pracuję. Byłam przekonana, że tak jest w rzeczywistości.
Ojciec kupił sobie nowy parasol, godny pożałowania. Był w różowo-niebieskie pasy i zakrywał jedynie głowę. Pomyślałam, że nadawałby się dla jakiego klauna czy coś. Tata jednak nie przejmował się tym i wyszedł tak do pracy.
Przy przebudzeniu znów ogarnęło mnie to dziwne błogie uczucie.
22 sierpnia 2019
Przed spaniem w ramach kolejnego eksperymentu zastosowałam afirmację "chcę opuścić ciało astralne". Ogarniał mnie coraz większy smutek, gdy powtarzałam w myślach te słowa.
Rano czułam się, jakby ktoś moje sny gumką wymazał. Nie mogłam sobie nic przypomnieć, nawet jednego zdania nie udało mi się sklecić na ten temat. Wiem, że śnienie odbyło się, ale wspomnienia zostały utracone. Po nocy pozostał jednak miły nastrój w opustoszałym umyśle.
Zrobiłam WBTB o czwartej jak prawdziwy mężczyzna. Udałam się do toalety, a potem wróciłam do łóżka. Padał deszcz. Usnęłam przy tych relaksujących dźwiękach.
Dwie dziewczyny podarowały mi specjalny kombinezon do chodzenia po górach, chroniący przed zimnem, wiatrem i deszczem. Chciały, żebym go założyła i robiła sobie z nimi zdjęcia. Niechętnie zgodziłam się. Próbowałam wymusić uśmiech.
Kobiety z firmy dały mi kawałek ciasta. Zjadłam trochę, po czym stwierdziłam, że więcej nie mogę. Było strasznie słodkie, a ja straciłam apetyt. Później okazało się, że miałam gorączkę 40 stopni. Nie wiedziałyśmy, co robić.
W autobusie znalazłam papierową torbę, stwierdziłam, że to ja ją tam zostawiłam. Zgodnie z logiką snu uznałam, że to ten sam autobus, którym jechałam wcześniej.
Widziałam panią, która nie chciała przyjąć mnie na staż. Siedziba jej firmy znajdowała się w tym samym budynku, w którym obecnie pracuję. Byłam przekonana, że tak jest w rzeczywistości.
Ojciec kupił sobie nowy parasol, godny pożałowania. Był w różowo-niebieskie pasy i zakrywał jedynie głowę. Pomyślałam, że nadawałby się dla jakiego klauna czy coś. Tata jednak nie przejmował się tym i wyszedł tak do pracy.
Przy przebudzeniu znów ogarnęło mnie to dziwne błogie uczucie.
22 sierpnia 2019
Przed spaniem w ramach kolejnego eksperymentu zastosowałam afirmację "chcę opuścić ciało astralne". Ogarniał mnie coraz większy smutek, gdy powtarzałam w myślach te słowa.
Rano czułam się, jakby ktoś moje sny gumką wymazał. Nie mogłam sobie nic przypomnieć, nawet jednego zdania nie udało mi się sklecić na ten temat. Wiem, że śnienie odbyło się, ale wspomnienia zostały utracone. Po nocy pozostał jednak miły nastrój w opustoszałym umyśle.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





