21-08-2019, 14:38
Tytuł: Koledzy, koniec świata | Data: 21.08.2019 | 9/10 - brak LD (jeszcze trochę i by było bo czułem)
Ustawiłem sobie budzik na 10:00 rano gdyż musiałem wziąć antybiotyk ale byłem zmęczony więc poszedłem spać...
Śniło mi się że Czuxx był moim kolega (nie słucham, ale widziałem w proponowanych na YouTube) i był u mnie w domu i se gadaliśmy ja miałem koszulki Gucci itp. i w ogóle był spoko, poszedł spać do sypialni moich rodziców a wszedł do domu oknem nie wiem po co ale poszedł spać to ja po jakimś czasie idę i wyganiam go a on "ok ok sory ziom". Chwilę potem jak poszedł przeniosłem się do takiej alejki między syryjskimi budynkami gdzie moi koledzy sobie skakali i robili brzuszki itp i tam gadałem z nimi, potem przeniosło mnie na bazarek gdzie pracuje moja babcia i pamiętam ze był koniec świata i zbierali owoce jak popadło i pani taka proponowała mi jakiś owoc ja mówię: "nie dziękuje", ale jednak wziąłem, potem się przeteleportowałem znowu na tą alejkę i kolega mnie pyta, czy może następnym razem też będę i chciałem powiedzieć nie ale zawsze w realu tak mówiłem więc w śnie powiedziałem tak.
Koniec
Obudziłem się o 11:48 i myślę że to bardziej były 2-3 sny ale napisałem jako jeden bo nawet nie pamiętam przeskoków między nimi co zwykle pamiętam. Pozdrawiam.
Ustawiłem sobie budzik na 10:00 rano gdyż musiałem wziąć antybiotyk ale byłem zmęczony więc poszedłem spać...
Śniło mi się że Czuxx był moim kolega (nie słucham, ale widziałem w proponowanych na YouTube) i był u mnie w domu i se gadaliśmy ja miałem koszulki Gucci itp. i w ogóle był spoko, poszedł spać do sypialni moich rodziców a wszedł do domu oknem nie wiem po co ale poszedł spać to ja po jakimś czasie idę i wyganiam go a on "ok ok sory ziom". Chwilę potem jak poszedł przeniosłem się do takiej alejki między syryjskimi budynkami gdzie moi koledzy sobie skakali i robili brzuszki itp i tam gadałem z nimi, potem przeniosło mnie na bazarek gdzie pracuje moja babcia i pamiętam ze był koniec świata i zbierali owoce jak popadło i pani taka proponowała mi jakiś owoc ja mówię: "nie dziękuje", ale jednak wziąłem, potem się przeteleportowałem znowu na tą alejkę i kolega mnie pyta, czy może następnym razem też będę i chciałem powiedzieć nie ale zawsze w realu tak mówiłem więc w śnie powiedziałem tak.
Koniec
Obudziłem się o 11:48 i myślę że to bardziej były 2-3 sny ale napisałem jako jeden bo nawet nie pamiętam przeskoków między nimi co zwykle pamiętam. Pozdrawiam.





