19-08-2019, 22:18
Winą tego zjawiska jest siła potrzeby. Wszystko we śnie tak działa - im bardziej czegoś chcesz, tym więcej kłód pod nogi. Głównie dlatego we śnie trudno jest uciekać przed koszmarnym zagrożeniem. Najodpowiedniejszą terapią dla tych śmiesznych sennych trudności przy stosunkach było by więc zaspokojenie bliskości w realu, albo przynajmniej złagodzenie bólu związanego z jej niezaspokojeniem. No ale można też z różną skutecznością okrężnie, czyli podchodzić do sennych obiektów seksualnych z udawaną obojętnością, bez gwałtowności, tak jak próbuje się obłaskawić przestraszone zwierzę





