18-08-2019, 14:21
Sen z początku zaczął się niewinnie. Prowadziłem skromne beztroskie życie w pewnej utopii, miałem żonę i już wkrótce miało nam się urodzić dziecko. Wyszedłem na zakupy do pobliskiego marketu. Nie zdążyłem jednak do niego dojść gdy nagle zadzwoniła moja sąsiadka z wiadomością że moja małżonka padła na ziemię i zabrali ją do przychodni. Zszokowany pobiegłem do niej. Gdy dotarłem okazało się że J****** była już przytomna i wyglądała że siedziała w kolejce do lekarza. Usiadłem obok niej i zacząłem wypytywać co się stało, jednak nie słuchałem co odpowiadała. Popatrzyłem dookoła, okazało się że nie siedzimy w kolejce lecz na dole w recepcji, lekarz przyjmował piętro niżej, Popatrzyłem krzywo na żonę i zabrałem ją do kolejki, która składała się z 8 osób, pierwsza do drzwi była jakaś babcia a za nią murzyn który się kłócił że był szybciej.
Poszedłem do łazienki, trochę mi to zajęło ale gdy wróciłem okazało się że nikogo w kolejce już nie ma. Usiadłem na ławce przy ścianie i czekałem aż wizyta mojej żony się skończy. Gdy drzwi się otworzyły, moim oczom ukazała się D%^&*#$@!. Usiadła obok mnie. Popatrzała z politowaniem w oczy i rozłożyła ręce. Zacząłem płakać i przytuliłem się do niej, a gdy to zrobiłem ta szepnęła mi na ucho: ??? ???'? ???? ?????? ?? ????????, ??? ???? ???? ??. W sercu poczułem przypływ miłości i chciałem zostać w tej chwili na zawsze. Spojrzałem jeszcze raz na twarz D%^&*#$@!, uśmiechnięta wpatrywała się dalej we mnie i cieszyła się, że jej wiadomość do mnie dotarła.
Poszedłem do łazienki, trochę mi to zajęło ale gdy wróciłem okazało się że nikogo w kolejce już nie ma. Usiadłem na ławce przy ścianie i czekałem aż wizyta mojej żony się skończy. Gdy drzwi się otworzyły, moim oczom ukazała się D%^&*#$@!. Usiadła obok mnie. Popatrzała z politowaniem w oczy i rozłożyła ręce. Zacząłem płakać i przytuliłem się do niej, a gdy to zrobiłem ta szepnęła mi na ucho: ??? ???'? ???? ?????? ?? ????????, ??? ???? ???? ??. W sercu poczułem przypływ miłości i chciałem zostać w tej chwili na zawsze. Spojrzałem jeszcze raz na twarz D%^&*#$@!, uśmiechnięta wpatrywała się dalej we mnie i cieszyła się, że jej wiadomość do mnie dotarła.





