13-08-2019, 17:22
Generalnie nie jesteś jedynym, który to przechodził. Ogromna rzesza ludzi, która nie jest zadowolona ze swojego życia ostatecznie konfrontuje się z toksycznym wpływem idealizowanej wcześniej rodziny. Od tego momentu może się to skończyć bezwiednym kontynuowaniem iluzji idyllicznej familii z dodatkiem biernej agresji. Lub można zacząć skupiać się na sobie po zerwaniu nadopiekuńczej relacji, przez odizolowanie się, lub konstruktywniej : szczere zakomunikowanie tłumionych refleksji i frustracji.





