06-08-2019, 22:53
Pomarańczowe radyjko w sali z oknami wychodzacymi na inne sale, podpisane incestus leżało na podłodze. Wokół panował harmider. Chciałam je podnieść i się mu przyjrzeć, ale zaczepił mnie wysoki grubszawy kolega i zzapomnialam o nim. Kolega postanowił oddac się innym czynnościom seksualnym. Pomińmy to. Za chwilę spotkałam tego samego człowieka ale już zachowywał się normalnie. Polubiłam go i stwierdziłam, że można by było znieść pewne odchyły.
Reszta wyparowała przez dzień.
Reszta wyparowała przez dzień.





