06-08-2019, 17:36
6 sierpnia 2019
O 6.20 zamiast wstać weszłam w sen. Znów znalazłam się na sennych studiach. Tym razem ogłoszono, że w czwartki co dwa tygodnie w godzinach 16.10 - 18.00 będą odbywały się zajęcia z przedmiotu Fizyka i Duchowość w formie warsztatów. Na korytarzu spotkałam kilka osób z mojego gimnazjum (samych chłopców). Poczułam się raźniej.
Weszliśmy do sali. Koleżanka z podstawówki zapraszała mnie do swojej ławki, ale odmówiłam. Usiadłam przy pojedynczym stoliku gdzieś na przodzie. Prowadząca poleciła mi odczytać głośno jakiś tekst, w którym występowały pojęcia związane z geografią czy geologią. Było to dla mnie bardzo trudne. Nie dość, że z drukiem było coś nie tak, to jeszcze miałam problemy z wymową.
Pani nie wiedziała, co się ze mną dzieje. Potrzebowała wyjaśnień. Milczałam, nie chciałam na nią patrzeć. W końcu rozkleiłam się kompletnie i zaczęłam płakać i krzyczeć. Lamentowałam, że to dla mnie za dużo, że nie dam rady wyrobić się na szesnastą po pracy, a poza tym już nie będę miała siły, że zajęcia miały być tylko w weekendy... Kobieta nadal nie domyśliła się, że mój rozwój jest zaburzony i mam kłopoty z przetwarzaniem dużej ilości bodźców, inaczej mówiąc - męczy mnie zwykłe codzienne życie.
Na korytarzu podeszło do mnie dwóch eleganckich panów, dość młodych. Jeden z nich trzymał tacę z kieliszkami.
- Pani z Ministerstwa Finansów? - spytano mnie.
- Nie, jeszcze nie. - odrzekłam zaskoczona.
To był miły sen, spowodował swego rodzaju uwolnienie emocjonalne (ang. emotional release).
O 6.20 zamiast wstać weszłam w sen. Znów znalazłam się na sennych studiach. Tym razem ogłoszono, że w czwartki co dwa tygodnie w godzinach 16.10 - 18.00 będą odbywały się zajęcia z przedmiotu Fizyka i Duchowość w formie warsztatów. Na korytarzu spotkałam kilka osób z mojego gimnazjum (samych chłopców). Poczułam się raźniej.
Weszliśmy do sali. Koleżanka z podstawówki zapraszała mnie do swojej ławki, ale odmówiłam. Usiadłam przy pojedynczym stoliku gdzieś na przodzie. Prowadząca poleciła mi odczytać głośno jakiś tekst, w którym występowały pojęcia związane z geografią czy geologią. Było to dla mnie bardzo trudne. Nie dość, że z drukiem było coś nie tak, to jeszcze miałam problemy z wymową.
Pani nie wiedziała, co się ze mną dzieje. Potrzebowała wyjaśnień. Milczałam, nie chciałam na nią patrzeć. W końcu rozkleiłam się kompletnie i zaczęłam płakać i krzyczeć. Lamentowałam, że to dla mnie za dużo, że nie dam rady wyrobić się na szesnastą po pracy, a poza tym już nie będę miała siły, że zajęcia miały być tylko w weekendy... Kobieta nadal nie domyśliła się, że mój rozwój jest zaburzony i mam kłopoty z przetwarzaniem dużej ilości bodźców, inaczej mówiąc - męczy mnie zwykłe codzienne życie.
Na korytarzu podeszło do mnie dwóch eleganckich panów, dość młodych. Jeden z nich trzymał tacę z kieliszkami.
- Pani z Ministerstwa Finansów? - spytano mnie.
- Nie, jeszcze nie. - odrzekłam zaskoczona.
To był miły sen, spowodował swego rodzaju uwolnienie emocjonalne (ang. emotional release).
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





