28-07-2019, 18:10
Biegnę za dziewczynką i mniejszym chłopczykiem podziemnymi korytarzami. Znalazłem duże okna. Wołam ich i wychodzimy przez nie. Nagle przypływa wysoka woda. Wdrapujemy się na skałę. Dziewczyna spada. W porę ją chwytam, przytulam ją. Ktoś przychodzi. Nie wiem czemu myślę, że jeden z nich, ten wytatuowany, uważa ją za swoją własność i ją puszczam. Odchodzę stamtąd.
To było chyba jakieś forum. Na kartce pojawiał się tekst pisany przez kilka osób. Każdy po kolei czytał swoją część. Było to jakieś przesłanie dla całego świata. Ci co pisali i to czytali byli z różnych kultur. Stali razem na końcu korytarza w szpitalu. Scenka się przeniknęła i teraz stali na zielonej łące. Gdy tak wygłaszali swoje przemówienie, czułem pozytywne emocje, chociaż nie rozumiałem treści. Przybył psychopata i zdjął górną część czaszki dziewczynki. Zobaczyłem elektronikę. Odepchnąłem go i złożyłem jej czaszkę z powrotem. Pytałem się jej rodziców po co to zrobili, przecież to już kto inny z ożywionym ciałem ich córki ze sztucznym mózgiem. To jest już tylko jej kopia z pamięcią zmarłej. Zgodzili się ze mną, kiwnęli głowami, chcieli trwać wciąż w iluzji. Zauważyłem inną małą dziewczynkę. Była w wózku-karocy. Koleżanki tamtej dziewczyny pierwsze ją zauważyły. Kilka razy się wychylała zza zasłony. Podszedłem do niej i ją pogłaskałem. Miała mieć telepatyczne zdolności.
To było chyba jakieś forum. Na kartce pojawiał się tekst pisany przez kilka osób. Każdy po kolei czytał swoją część. Było to jakieś przesłanie dla całego świata. Ci co pisali i to czytali byli z różnych kultur. Stali razem na końcu korytarza w szpitalu. Scenka się przeniknęła i teraz stali na zielonej łące. Gdy tak wygłaszali swoje przemówienie, czułem pozytywne emocje, chociaż nie rozumiałem treści. Przybył psychopata i zdjął górną część czaszki dziewczynki. Zobaczyłem elektronikę. Odepchnąłem go i złożyłem jej czaszkę z powrotem. Pytałem się jej rodziców po co to zrobili, przecież to już kto inny z ożywionym ciałem ich córki ze sztucznym mózgiem. To jest już tylko jej kopia z pamięcią zmarłej. Zgodzili się ze mną, kiwnęli głowami, chcieli trwać wciąż w iluzji. Zauważyłem inną małą dziewczynkę. Była w wózku-karocy. Koleżanki tamtej dziewczyny pierwsze ją zauważyły. Kilka razy się wychylała zza zasłony. Podszedłem do niej i ją pogłaskałem. Miała mieć telepatyczne zdolności.





