09-09-2010, 18:29
Jedna z teorii mówi, że miłość jest jedynie podpartym chemicznie przywiązaniem do kogoś - kobieta szuka mężczyzny na całe życie, potrafiącego wychować i pielęgnować rodzinę, szuka zatem bezpieczeństwa i spokoju, zrozumienia i poświecenia dla niej - odpowiedzią ewolucji jest stworzenie miłości, potrzebnej, by ludzie ze sobą wytrzymali wiele lat. To też wyjaśnia większą potrzebę miłości ze strony kobiet - to one tego szukają, mężczyźni próbują tylko zaspokoić tą potrzebę. Nie mówię tu bynajmniej, że nie są zdolni do uczucia - traktują je po prostu trochę inaczej, może nawet bardziej przedmiotowo. Tu też leżą problemy większości związków. Facet nie potrafi okazać bądź zachować wedle oczekiwań swojej partnerki, a ta traci do niego zaufanie, oparcie (znowu - ewolucja, ktoś kto nie spełnia oczekiwań nie może być ojcem rodziny) itd.





