26-06-2019, 10:48
Trójka dzieci, dwie dziewczynki i chłopczyk, bawiła się w wielkim, rozległym domu. Biegały, słychać było ich śmiech. W pewnej chwili jedna z dziewczynek skręciła obok schodów w korytarzyk zakończony oknem. Nagle zniknęła. Przestraszone dzieci poszły sprawdzić co się dzieje. Zrobiło się ciemno, za oknem szalała burza. Dziewczynka leżała cała we krwi, przebita przeogromnym nożem wystającym pod kątem z podłogi. Na nożu była naklejka z rokiem 1921. Wiedziałem, że to duch nieżyjącej kobiety otworzył przejście w czasie. Dziewczynka nie zauważyła noża i w niego wbiegła. Skądś też wiedziałem, że następny będzie chłopczyk. Zostanie opętany i też w jakiś sposób zmanipulowany, aby się zabił "przez przypadek".





